Z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że w trakcie przeszukania w siedzibie firmy funkcjonariusze ABW znaleźli prawdziwą dokumentację księgową spółki, która pomoże ustalić, co faktycznie działo się z pieniędzmi klientów, skuszonych dwukrotnie wyższym oprocentowaniem depozytów niż w tradycyjnych bankach.
Śledczy podejrzewają, że mogło dojść do sytuacji, w której zgodnie z logiką piramidy finansowej z pieniędzy wpłacanych przez nowych klientów gwarantowano zyski pozostałym.
Doniesienie do prokuratury ws. Finroyal Komisja Nadzoru Finansowego złożyła już w 2009 roku, ale sprawa utknęła w martwym punkcie i dopiero po wybuchu afery wokół Amber Gold, śledczy postanowili poważniej potraktować też tę sprawę.
Z informacji „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że dodatkowo jeden z wątków dotyczy Amber Gold i jego twórcy Marcina P. Prawdopodobnie chodzi o transakcję przejęcia Finroyala przez Amber Gold.

