Strona norweska zwróciła swój dotychczasowy 24-procentowy udział w spółce Stockmann Development prowadzącej badania domniemanych obfitych złóż gazu na podmorskim polu Sztokman.
Przyczyną decyzji Statoilu były wątpliwości, czy wspólne przedsięwzięcie z Gazpromem okaże się rentowne. Z Rosjanami spierano się między innymi o to, czy wydobywany gaz byłby od razu ładowany na zbiornikowce, czy też odsyłany rurociągiem na ląd.
Od roku 2006 Gazprom kooperował z kilkoma zachodnimi spółkami w sprawie jego eksploatacji.

