Barclays zapewnia, że przeprowadzone zostanie wewnętrzne dochodzenie dotyczące praktyk banku, a jego wyniki zostaną opublikowane. Sprawa dotyczy przedstawiania przez bank nieprawdziwych danych, za co amerykańskie i brytyjskie organy nadzoru bankowego nałożyły w zeszłym tygodniu na Braclays wysokie grzywny. W oficjalnym oświadczeniu Braclays przyznał, że niektórzy jego traderzy usiłowali manipulować ustalaniem stopy procentowej kredytów oferowanych na rynku międzybankowym w Londynie (LIBOR - London Interbank Offered Rate).
LIBOR to dzienna stopa oprocentowania kredytu międzybankowego ustalana przez Thomsona-Reutersa w oparciu o dane dostarczane przez banki zrzeszone w Brytyjskim Stowarzyszeniu Bankowości (BBA). Stopa stosowana jest w celu ustalenia oprocentowania krótkoterminowego kredytu międzybankowego w konkretnej walucie.
Okazało się, że Barclays podawał nieprawdziwe dane, aby stworzyć wrażenie, że jego kondycja finansowa jest lepsza niż była w rzeczywistości. Takie działanie umożliwiało spekulacje, ponieważ LIBOR oraz jej odpowiednik EURIBOR (Euro Interbank Offered Rate) mają bezpośredni wpływ na wycenę transakcji i finansowe rozliczenia między bankami i innymi instytucjami. Od ich wysokości uzależnione jest m.in. oprocentowanie kredytów udzielanych przez banki klientom.
W związku z całą sprawą dochodzenie wszczęto także wobec innych banków - HSBC, RBS, Citigroup oraz UBS.

