- Praworządność działań organów skarbowych oraz jakość ustawodawstwa podatkowego pogarsza się. Jest to widoczne w coraz liczniej pojawiających się w prasie przykładach firm, które w wyniku działań organów skarbowych bankrutują – tylko na przestrzeni ostatnich miesięcy poznaliśmy dramaty Kordexu, Pani Kubis i firmy Inter-Car. Ponadto słaba jakość i tempo legislacji podatkowej wymuszane stanem finansów publicznych ociera się już o granicę zasady państwa prawa (jak to np. miało ostatnio miejsce w przypadku podatku od kopalin). Ministerstwo Finansów (MF) samo pisze przepisy, często niejasne lub zbyt skomplikowane dla przeciętnego podatnika, a potem je uznaniowo interpretuje i narzuca niekorzystne rozliczenia podatnikom, często ignorując przychylne im orzecznictwo sądów administracyjnych. Nic dziwnego, że tylko co piąty Polak uważa nasz system podatkowy za sprawiedliwy – czytamy w oświadczeniu Przemysława Wiplera przesłanym do naszej redakcji.
Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości o konieczności powołania Rzecznika Praw Podatnika świadczą także wyniki ostatniej edycji międzynarodowego rankingu jurysdykcji podatkowych na świecie „Paying Taxes 2012”. W rankingu tym Polska zajęła bardzo odległą 127 pozycję (tuż za Zimbabwe) na 183 oceniane państwa. W porównaniu z pierwszym rankingiem „Paying Taxes 2008” na przestrzeni 5 lat rządów PO doszło do pogorszenia jakości systemu podatkowego względem innych państw.
- Wiele państw, w celu łagodzenia sprzecznych interesów podatników i organów skarbowych, utworzyło wyspecjalizowane instytucje – podatkowych ombudsmanów. Od USA i Kanady, po wiele państw Europy (np. Niemcy, Francja), rzecznicy praw podatnika stoją na straży praworządności procesu uchwalania i egzekwowania danin publicznych – tłumaczy Przemysław Wipler.
W Polsce, co prawda pojawiają się niezależne inicjatywy społeczne, które mają na celu przywrócenie wyższego poziomu praworządności w podatkach: Deklaracja Praw Podatnika, niepokonani2012.pl itp. Jednak zdaniem PiS, najlepszym rozwiązaniem jest utworzenie niezależnego organu, powoływanego i odpowiedzialnego przed Sejmem – Rzecznika Praw Podatnika.
Kompetencje Rzecznika można podzielić na trzy główne obszary:
1. Reagowanie w sprawach indywidualnych – praca na rzecz obrony praw podatników w postępowaniach przed urzędami i sądami administracyjnymi
2. Kontrola procesu legislacyjnego – praca na rzecz jaśniejszych i uchwalanych z odpowiednim wyprzedzeniem przepisów podatkowych
3. Obiektywna ocena naszego systemu podatkowego – praca umożliwiająca parlamentowi świadome kształtowanie prawa podatkowego i ocenę jakości działań organów skarbowych
Ponadto zgodnie z projektem ustawy Rzecznik Praw Podatnika miałby możliwość inicjowania interpretacji ogólnych prawa podatkowego wydawanych przez Ministra Finansów (wyjaśnienia dla wszystkich podatników). Rzecznik miałby także prawo do weryfikacji tych interpelacji przed sądem administracyjnym, co skutecznie ograniczyłoby dzisiejszy brak jakiejkolwiek kontroli nad tym obszarem działań MF.
Twórcy projektu ustawy zwracają uwagę, że koszt prowadzenia biura rzecznika zwróci się budżetowi poprzez organicznie ilości postępowań kończących się fiaskiem urzędów skarbowych, ograniczeniem odszkodowań za działania urzędników oraz wartości podatków, które budżet musi po latach zwrócić bo były pobrane niegodnie z Konstytucją RP lub regulacjami Unii Europejskiej.
- Szacowany budżet Rzecznika to około 7 mln złotych, a dla porównania odszkodowanie wypłacone z naszych podatków właścicielom firmy JTT za podatkowe zniszczenie firmy to 29 mln złotych plus 17 mln odsetek – wyjaśnia w oświadczeniu Przemysław Wipler.
Co ciekawe, projekt ustawy zawiera tzw. klauzulę „zachodzącego słońca”– jeśli Rzecznik podczas swojej kadencji nie spełni pokładanych w nim nadziei, ustawa traci moc. Taki zapis ma zmusić pierwszego Rzecznika do wytężonej pracy dla dobra praworządności i praw podatników.
Z projektem ustawy można zapoznać się TUTAJ
