- Wydaje się, że rynki to zaakceptowały, przywódcy polityczni również. Technicznie i logistycznie przygotowanie wyjścia Grecji ze strefy euro trwa. Oczywiście nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji - powiedziała dziennikarzom Chojna-Duch, która uczestniczy w Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
Była wiceminister finansów wyraziła opinię, że innego wyjścia niż opuszczenie strefy euro przez Grecję nie ma.
Elżbieta Chojna-Duch przyznała, że nie obawia się efektu domina - że po Grecji strefę euro opuszczą inne kraje.
- Wydaje się, że nie, że ograniczy się to – na razie przynajmniej – do jednego kraju. Oczywiście Hiszpania ma problemy, ale te problemy są pod kontrolą nie tylko rządu hiszpańskiego, ale całej Europy. No to już byłby kataklizm i wszyscy sobie zdają z tego sprawę - oceniła.
Tymczasem Jean-Claude Juncker, przewodniczący eurogrupy, skupiającej ministrów finansów 17 państw strefy euro oświadczył, że kraje członkowskie strefy euro są zdeterminowane, aby utrzymać Grecję w unii walutowej.
- Możliwość wyjścia Grecji ze strefy euro nie była przedmiotem dyskusji, nikt nie wypowiadał się w tym sensie - oświadczył Juncker na zakończenie posiedzenia ministrów finansów strefy euro w Brukseli.
Na pytanie o ewentualne opuszczenie przez Ateny strefy odparł, że nie przewiduje takiego scenariusza, a takie głosy nazwał „nonsensem” i „propagandą”.

