Jak wyjaśnia Luis Miguel Campayo, prezes stowarzyszenia lokalnych kupców, decyzja ta cieszy się szczególnie dużą popularnością wśród starszej klienteli, która – jak się okazuje – zachowała sporą ilość starych banknotów i monet, na wypadek, gdyby euro upadło.
Właściciele sklepów zarobili już ponad milion peset, czyli około 7900 dolarów. Stare pieniądze wciąż mogą wymienić na euro w Banku Narodowym Hiszpanii w Madrycie.
Ale mieszkańcy małego miasteczka w Hiszpanii nie są osamotnieni w takim proteście. Nowe i stare waluty zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu także we Włoszech, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i w Meksyku, a wszystko jest skutkiem sporego globalnego kryzysu gospodarczego i problemów finansowych w strefie euro – pisze onet.pl.