KRRiT
Stankowski o "Pożarze w burdelu": To coś, co odbije się TVN-owi gorzką czkawką
Śpiewające martwe płody, żarty z Wandy Półtawskiej, kpiny z tradycyjnych polskich wartości - tym uraczył widzów wczoraj TVN, emitując spektakl o znamiennym tytule "Pożar w burdelu - Fabryka Patriotów". Miało być obrazoburczo, kontrowersyjnie, a wyszło po prostu żenująco. - Uważam, że to przekroczenie pewnej granicy, które dla TVN może się okazać fatalne. (...) To coś, co odbije się tej stacji gorzką czkawką - mówi portalowi niezalezna.pl publicysta Adrian Stankowski.
Tak krzyczeli po nałożeniu kary dla TVN... Po lekturze dokumentu Rady Europy powinni zamilknąć
Po decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o nałożeniu 1 mln 479 tys. zł kary na spółkę TVN SA, nadawcę programu TVN 24 wśród wielu dziennikarzy i polityków nie kryło swojego oburzenia i wprost atakowało KRRiT oraz polski rząd. Kara została wymierzona za sposób relacjonowania wydarzeń w Sejmie i przed Sejmem z grudnia 2016 roku. Jak już informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, spółka TVN SA twierdzi, że kara jest bezpodstawna i zapowiada odwołanie. Tymczasem Leszek Sosnowski w wywiadzie udzielonym miesięcznikowi kulturalnemu „WPIS” wskazuje na unijne oraz polskie akty prawne, które rzucają na całą sprawę zupełnie nowe światło.
Obejrzeli i mają dość kłamstw - do KRRiT trafiają skargi na materiał TVN24
Dość manipulacji! – mówią widzowie, skarżąc się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na materiał programu „Polska i Świat” TVN24, w którym pojawiły się wprowadzające - ich zdaniem - w błąd twierdzenia dotyczące m.in. prawa aborcyjnego.