Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Szef dyplomacji białoruskiej opozycji: „Neutralność w naszym regionie działa tylko na korzyść Rosji”

- Białoruś jest częścią wolnej przestrzeni europejskiej. W tym sensie jesteśmy bardzo podobni do Ukrainy. Nasze narody, które stały się obiektami rosyjskiej ekspansji, łączy pragnienie stania się częścią wolnej Europy, wyznawania wartości demokratycznych. (…) Naszą perspektywą jest wejście do Unii Europejskiej, a później do NATO. Przecież rozumiemy, że te instytucje są w stanie chronić Białoruś przed Rosją i jej chęcią zniszczenia naszej państwowości. Jak wszyscy widzieliśmy na przykładzie Ukrainy, neutralność w naszym regionie działa wyłącznie na korzyść Rosji – mówi portalowi Niezalezna.pl Waleryj Kawaleuski, przedstawiciel do spraw zagranicznych Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi oraz zastępca Swiatłany Cichanouskiej.

Waleryj Kawaleuski
Arch. - Niezalezna.pl

WERSJA UKRAIŃSKA / Українська версія

Panie Ministrze, w jaki sposób państwa gabinet buduje obecnie dialog z krajami sąsiadującymi z Białorusią?

Nazywamy państwa, które otaczają Białoruś, europejskimi sąsiadami. Oczywiście za wyjątkiem Rosji, która dąży do zniszczenia naszej państwowości.

Dialog z krajami demokratycznymi przebiega różnie. Najintensywniej – z Litwą i Polską. Współpracujemy zarówno w formacie dwustronnym, jak i w przedstawicielstwach w Brukseli. To pozwala nam od 2020 r. utrzymywać kontakty z tymi krajami na bardzo wysokim poziomie. W wielu kwestiach jesteśmy zsynchronizowani z Łotwą, wspólnie działamy bardzo skutecznie.

Jeśli chodzi o Ukrainę, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Wielokrotnie wyciągaliśmy przyjazną rękę do Ukrainy, ale z pewnych powodów nie doczekaliśmy na odpowiedź z kancelarii prezydenta Wołodymira Zełenskiego. Swoją drogą udało się nam usłyszeć się nawzajem i nawiązać skuteczną komunikację z Radą Najwyższą Ukrainy, środowiskiem eksperckim, mediami itp. Pozwoliło to w pewnym stopniu wyrównać sytuację.

Jak Pan myśli, dlaczego oficjalny Kijów nie podjął dialogu?

W latach 2020–2022 w regionie panowało pewne napięcie. Być może Kijów nie chciał intensyfikować kontaktów z białoruskimi siłami demokratycznymi, obawiając się skrajnie negatywnej reakcji Łukaszenki. Wiemy, że Ukraina utrzymywała stosunki gospodarcze i handlowe z oficjalnym Mińskiem.

Reżimowi Łukaszenki udało się ominąć europejskie sankcje, m.in. poprzez Ukrainę. Moim zdaniem Kijów obawiał się odwetu ze strony Łukaszenki i dlatego nie spieszył się z wyciągnięciem do nas ręki. Jednocześnie chcę podkreślić, że rozumiemy i szanujemy suwerenne prawo Ukrainy do realizacji swojej polityki wewnętrznej i zagranicznej.

Jednak moim zdaniem razem bylibyśmy w tym regionie skuteczniejsi, ponieważ nasze kraje wraz z krajami bałtyckimi łączą Morze Czarne i Bałtyckie.

Daje nam to niezwykłe możliwości handlu i budowy niezawodnych tranzytowych szlaków transportowych, co w warunkach globalnego świata staje się jeszcze ważniejszym. Zresztą Białoruś i Ukrainę łączą również takie momenty: Białoruś wspiera Ukrainę w jej dążeniu do zwycięstwa. Jest to zarówno ruch partyzancki na samej Białorusi, jak i ochotnicy w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy, oraz wolontariusze i działalność białoruskich sił demokratycznych na szczeblu międzynarodowym. Wzywamy partnerów europejskich do wzmocnienia wsparcia militarnego i gospodarczego dla Ukrainy. Z kolei Ukraina wspiera rozwój ruchu demokratycznego na Białorusi i konsekwentnie wspiera ruch Białorusi w kierunku wolnej Europy na platformie Rady Europejskiej.

Jak postrzega Pan rolę i miejsce Białorusi w przestrzeni europejskiej?

Białoruś jest częścią wolnej przestrzeni europejskiej. W tym sensie jesteśmy bardzo podobni do Ukrainy. Nasze narody, które stały się obiektami rosyjskiej ekspansji, łączy pragnienie stania się częścią wolnej Europy, wyznawania wartości demokratycznych. Wśród przedstawicieli sił demokratycznych Białorusi jest to jednoznaczne stanowisko, które należy komunikować zarówno narodowi białoruskiemu, jak i naszym europejskim partnerom. Naszą perspektywą jest wejście do Unii Europejskiej, a później do NATO. Przecież rozumiemy, że te instytucje są w stanie chronić Białoruś przed Rosją i jej chęcią zniszczenia naszej państwowości. Jak wszyscy widzieliśmy na przykładzie Ukrainy, neutralność w naszym regionie działa wyłącznie na korzyść Rosji.

W przypadku legitymizacji Państwa rządu, który obecnie przybywa na uchodźctwie, w jakim kraju mogłaby odbyć się Pana pierwsza wizyta zagraniczna? I w jakim - wizyta Swiatłany Cichanouskiej?

Jeżeli chodzi o Swiatłanę Cchanouską, mogę powiedzieć, że jej pierwsza oficjalna wizyta w przypadku wyboru na prezydenta Białorusi odbędzie się w Wilnie. Przecież to Litwa zapewniła jej niezawodną ochronę, gdy Swiatłana pod groźbą represji ze strony reżimu Łukaszenki zmuszona była opuścić Białoruś. Właściwie sama Swiatłana o tym mówiła. Jeśli chodzi o mnie, uważam, że warto najpierw odwiedzić Warszawę. Ale w tym miejscu muszę poczynić ważną uwagę: nasz Zjednoczony Gabinet Przejściowy będzie działał tylko do czasu wyboru nowego, demokratycznego parlamentu i utworzenia nowego rządu wolnej Białorusi.

Jaka będzie polityka zagraniczna Białorusi w przypadku odejścia Łukaszenki? Czy rozważa się opcję dojścia do władzy umownego „następcy Łukaszenki” i jednocześnie – kogoś z obozu demokratycznego?

Dobrze rozumiemy, że zastąpienie Łukaszenki kimś z jego otoczenia nie zmieni zasadniczo sytuacji w kraju. Tak, możliwe są kosmetyczne zmiany, ale nie więcej. Przecież wszystko, co dzieje się teraz na Białorusi, jest pod ścisłą kontrolą Moskwy. Jest mało prawdopodobne, aby rozluźniła ona uścisk w przypadku odejścia Łukaszenki ze stanowiska. Działania jego reżimu nie odpowiadają jednak dążeniom do demokratyzacji Białorusi. Jeśli chodzi o politykę, którą proponujemy: jest to demontaż struktury unii z Moskwą, wystąpienie z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym [organizacja zbiorowego bezpieczeństwa niektórych państw członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw - Rosja, Białoruś, Kazachstan, Armenia, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan], rewizja obecnie obowiązujących traktatów w sferze handlu, gospodarki i współpracy przemysłowej z Rosją. Białoruś musi pozbyć się szkodliwego wpływu Rosji.

W teatrze europejskim natomiast dążymy do jak najściślejszej integracji z Unią Europejską. Pozwoli nam to zyskać nowe możliwości gospodarcze i zachować cechy narodowe (czego niestety w sojuszu z Moskwą nie ma). Musimy także zbudować nowy format stosunków z Polską, Litwą, Łotwą i Ukrainą.

I kończąc rozmowę - Panie Ministrze, jak skomentowałby Pan nową falę represji na Białorusi?

Reżim Łukaszenki już dawno wyparł z Białorusi swoich politycznych i ideologicznych przeciwników. Ale walka z demokracją nadal trwa. Teraz poprzez prześladowania krewnych i bliskich przedstawicieli sił demokratycznych. Prawdopodobnie jest to zemsta Łukaszenki za strach, jakiego musiał doświadczyć w 2020 roku, kiedy tysiące ludzi wyszło na ulice Mińska i innych miast Białorusi, protestując przeciwko niemu. Jednocześnie Łukaszenka zdaje się wysyłać sygnał do Moskwy, mówiąc: Nadal jestem na waszej orbicie, oto moja „ofiara” dla was w postaci represjonowanych Białorusinów.

Rozmawiał – Wołodymyr Buha
Tłumaczyła – Olga Alehno

 



Źródło: Niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Wołodymyr Buha
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo