Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Rusza budowa megalotniska pod Lizboną. "Mają lepszych doradców od ministra Laska"

Wielkie lotnisko 40 km od stolicy, przewidywana przepustowość na poziomie 100 milionów pasażerów rocznie, wybrana lokalizacja po wieloletniej narodowej kłótni - brzmi jak historia o Centralnym Porcie Komunikacyjnym? To głośna zapowiedź świeżo powołanego rządu Portugalii i jej premiera. Po zaledwie dwóch miesiącach od zaprzysiężenia, Luis Montenegro ogłosił plan budowy gigalotniska pod Lizboną. To - zdaniem szefa rządu Portugalii - najbardziej odpowiada "strategicznym interesom kraju".

Projekt lotniska Luís de Camões
materiały prasowe - portugal.gov.pt

Po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia, niezmiennie brak jest jednoznacznych deklaracji ws. kontynuowania strategicznych inwestycji. Po kompromitacji Macieja Laska z kolejnymi nierozstrzygniętymi przetargami na audyty w spółce CPK, padły wszystkie możliwe deklaracje: od tych przychylnych budowie CPK, przez zapowiedzi modyfikacji szprych w komponencie kolejowym inwestycji, po jednoznaczne stwierdzenia o zaniechaniu budowy megalotniska.

Europa nie próżnuje. Świeżo upieczony premier Portugalii idzie za ciosem

Luis Montenegro, lider centroprawicowego bloku wyborczego Sojusz Demokratyczny (AD), który 10 marca wygrał wybory parlamentarne w Portugalii, pod koniec miesiąca zaprezentował skład swojego rządu. Niespełna dwa miesiące od wzięcia sterów za kraj, ogłosił zamiar realizacji kluczowej dla kraju inwestycji.

14 maja br. Montenegro przekazał, że w gminie Alcochete, około 40 kilometrów od Lizbony, powstanie nowe międzynarodowe lotnisko. Jak przekazał, ma to zakończyć trwające od kilkudziesięciu lat spory dotyczące lokalizacji projektu.

Jak czytamy w portugalskiej prasie, „nowe lotnisko Luís de Camões, nazwane na cześć słynnego portugalskiego poety, po jego ukończeniu w 2034 r. całkowicie zastąpi obecne lotnisko międzynarodowe”.

„Rząd postrzega posiadanie jednego lotniska jako rozwiązanie bardziej odpowiadające strategicznym interesom kraju”

- przekazał w ubiegłym tygodniu premier Montenegro.

Nowe lotnisko ma zacząć działać z dwoma pasami startowymi i przepustowością od 90 do 95 operacji na godzinę z możliwością rozbudowy do maksymalnie czterech pasów startowych. To może być nieuniknione, bo - jak tam oszacowano - ruch pasażerski może przekroczyć 100 milionów do 2050 r.

Wilk: Portugalska gigantomania

Zamiar budowy megalotniska pod Lizboną skomentował Maciej Wilk. Jak przekazał, „nowe lotnisko zacznie działać w 2034 - pomimo faktu, że Portugalczycy nie mają na razie NIC poza wybraną lokalizacją”.

„Widać jednak, że mają lepszych doradców od ministra Macieja Laska, który uparcie twierdzi, że w Polsce, mając w ręku master plan, decyzję środowiskową i gotowe projekty, sama budowa przeciągnie się do 2032-2035”

- zakpił.

Apeluje, by „oczekiwać od rządu rozpoczęcia prac budowlanych w 2025, obrania terminu ukończenia CPK w 2030 oraz zarzucenia planów rozbudowy Lotniska Chopina”.

 



Źródło: portugal.gov.pt, macaonews.org, X

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

am
Wczytuję ocenę...
Wideo