Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Czarnek: W latach 50. Niemcy stworzyli pojęcie „polskich obozów koncentracyjnych”. Dzisiaj mają dalszą narrację

Niemcy mają konsekwentną politykę od 1945, 1950 r. Były gestapowiec będący we władzach RFN w latach 50. wymyślił termin "polskie obozy koncentracyjne", gdy Niemcy mieli problem ze sprzedażą swoich artykułów i musieli stworzyć narrację, która by ich zwolniła z odpowiedzialności za II wojnę światową. (...) Ta narracja szła przez kolejne dziesięciolecia. Wybielili się z II wojny światowej. Dzisiaj mają dalszą narrację - "zrzekliście się reparacji, ale my jako dobrzy Niemcy pomożemy wam w uzyskaniu KPO albo porozmawiamy o Nord Stream". To jest bezczelność - mówił w programie "#Jedziemy" Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki.

Autorstwa Nieznany - Jerzy Piorkowski (1957) Miasto Nieujarzmione, Warszawa: Iskry, ss. 16 no ISBNAndrzej Leszek Szcześniak (1980) Historia dla Klasy VIII, Warszawa: Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, ss. 113 ISBN 83-02-01035-9Krzysztof Dunin-Wąsowi

Strona niemiecka w oficjalnych komunikatach odrzuca polskie żądania reparacyjne, które zostały przedstawione 1 września 2022 r. Władze RFN argumentują, że na mocy domniemanego dokumentu z 1953 r. strona polska zrzekła się roszczeń finansowych za straty spowodowane przez Niemców w trakcie II wojny światowej.

Dziś o stanowisko niemieckie był pytany w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" prof. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki. 

- To, co robią Niemcy, jest po prostu bezwstydne. Odwoływanie się do roku 1953, do jakiejś decyzji, do tego nieudokumentowanej, jakiejś atrapy, jednostki geopolitycznej, a nie państwa, zniewolonego przez Sowietów i mówienie "no dobra, ale zrzekliście się waszych odszkodowań" przez Niemców, którzy zniszczyli nasze państwo to niebywały skandal - poza skandalem prawnym - także "obyczajowo-międzynarodowy"

- ocenił Czarnek.

Michał Rachoń przytoczył fragment komentarza publicysty niemieckiego Rene Nehringa, który w tekście "Warszawa igra z ogniem" na łamach "Preussische Allgemeine Zeitung" napisał: "Politycy warszawscy mogą sobie pozwolić na taką postawę, ponieważ nie widzą już oporu ze strony czołowych przedstawicieli niemieckiej polityki. Powtarzają o zbrodniach popełnionych przez Niemców w czasie II wojny światowej i systematycznie ignorują fakt, że byli nie tylko niemieccy sprawcy, ale także miliony Niemców, którzy nie mieli nic wspólnego ze zbrodniami nazistowskiego reżimu, a po wojnie padali ofiarami rosyjskich, czeskich, jugosłowiańskich i polskich sprawców".

- Tego pana należy zapytać, kto podpisywał pakt z Rosją Sowiecką 23 sierpnia 1939 r. i o sprawę 1 września 1939 r. i godzinę 4:45. Poziom zidiocenia elit niemieckich jest potężny i nie ma co do tego żadnych wątpliwości - skomentował to minister edukacji i nauki.

Prowadzący przytoczył fragmenty wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który kwestionuje istnienie rzekomego dokumentu o zrzeczeniu się reparacji z 1953 r. Przemysław Czarnek podkreślił, że "po pierwsze nikt nie zrzekł się reparacji" i to, co ogłoszono 1 września 2022 r. to "nasz rachunek strat, który wystawiamy Niemcom i żądamy odszkodowań".

- Nie ma żadnego dokumentu, protokołu, podpisanego choćby przez komunistę w 1953 r., więc sprawa jest oczywista. Mamy świadomość, że nie będzie łatwo dochodzić reparacji, odpowiedzi Niemców pokazują, że nie poczuwają się do żadnej odpowiedzialności, albo tylko do częściowej. Co roku wychodzą i przepraszają, mówią, że to "obciąża ich sumienia, naród", tylko nic za tym nie idzie, nie idą za tym środki finansowe na zadośćuczynienie tych wielkich strat, których dokonali. Wtórują im niektórzy Polacy, mówiący, jak to Niemcy pomagali po II wojnie światowej - stwierdził polski minister.

W wypowiedziach niemieckich polityków pojawiły się sugestie, że Polacy chcą rozmawiać o Nord Stream I oraz II, a także o wypłacie środków z Krajowego Planu Odbudowy, odsuwające na plan dalszy sprawę reparacji.

- Niemcy mają konsekwentną politykę od 1945, 1950 r. Były gestapowiec będący we władzach RFN w latach 50. wymyślił termin "polskie obozy koncentracyjne", gdy Niemcy mieli problem ze sprzedażą swoich artykułów i musieli stworzyć narrację, która by ich zwolniła z odpowiedzialności za II wojnę światową. (...) Ta narracja szła przez kolejne dziesięciolecia. Wybielili się z II wojny światowej. Dzisiaj mają dalszą narrację - "zrzekliście się reparacji, ale my jako dobrzy Niemcy pomożemy wam w uzyskaniu KPO", tego, co jest nam po prostu należne, a co zostało nam po raz kolejny zabrane. Albo: "pomożemy wam rozmawiać o Nord Stream", czyli o czym? O zdradzie całej Europy przez Niemcy. Niemcy zdradzili wszystkie zasady solidarność europejskiej budując Nord Stream I i Nord Stream II, uzależniając Europę i świat od surowców rosyjskich, a teraz mówią: "to pogadajmy o tym, może byśmy z tego zrezygnowali, może podłączyli was jakąś nitką?". To jest bezczelność do n-tej potęgi

- powiedział Przemysław Czarnek.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
md
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo