Areszt dla 18-latka. Znęcał się nad swoimi rodzicami

Trzymiesięczny areszt zastosował sąd wobec 18-latka z Wiązowa, który znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoimi rodzicami. W trakcie licznych awantur wyzywał rodziców, uderzał, kopał i dusił, a w dniu zatrzymania groził im pozbawieniem życia przy użyciu noża kuchennego.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay

Jak poinformował w czwartek asp. Łukasz Porębski z KPP w Strzelinie, policjanci tamtejszej komendy zostali wezwani do interwencji domowej na terenie gminy Wiązów. Ze zgłoszenia wynikało, że syn wszczął awanturę, w trakcie której przy użyciu noża groził rodzicom pozbawieniem życia.

"Na miejscu policjanci zastali agresywnego 18-latka. Sposób jego wysławiania się oraz zachowanie wskazywało na fakt, że w chwili zdarzenia mógł znajdować się pod wpływem działania środków psychoaktywnych"

– przekazał policjant.

Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Znaleźli przy młodym mężczyźnie woreczek strunowy z białym proszkiem. Wstępne badanie wykazało, że ujawniona substancja to amfetamina. Na tej podstawie agresywny i pobudzony 18-latek został zatrzymany i doprowadzony do komendy.

Jak ustalili policjanci mężczyzna od blisko roku znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoimi rodzicami. "Z akt śledztwa wynika, że mężczyzna niejednokrotnie znajdując się pod wpływem środków psychoaktywnych i alkoholu wszczynał awantury, podczas których wyzywał rodziców, obrażał, krytykował, niepokoił, uderzał po całym ciele, kopał oraz dusił. Zdarzało się, że sprawca niszczył mienie znajdujące się na wyposażeniu mieszkania oraz groził spaleniem samochodu i wspólnie zajmowanego domu" – wyjaśnił Porębski.

Dodał, że w toku prowadzonego dochodzenia ustalono też, że 25 lipca, na terenie gminy Wiązów na drodze publicznej kierował on samochodem osobowym w stanie nietrzeźwości.

Po zapoznaniu się z aktami sprawy, sąd zastosował wobec 18-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

 



Źródło: niezalezna.pl, pap

 

dp
Wczytuję ocenę...
Komentarze (3)
Anonim 22.09.2023 09:16
To rodzice są winni . Bezstresowe . Te inne magistry z warsiawki też. Jak jandawiszcze . Ciągle pokrzywdzona ale nie przez siebie . Tylko inni .
Anonim 22.09.2023 09:13
Czy to nie efekt bezstresowego wychowania i "robta co chceta" ?
Anonim 21.09.2023 23:13
Zdemoralizowany, no niech będzie że mocno pogubiony. Dobrze że rodzice dali mu szansę na wytrzeźwienie i zobaczenie swoich błędów i nie czekali z tym kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Oby uchwycił się szansy na wyprostowanie swojego życia
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo