Jak zauważa rozgłośnia, mimo że budynek szkoły jest trzypiętrowy, to nie pomieści wszystkich 360 pierwszaków. Żeby zorganizować naukę w takim molochu, szkoła wprowadziła zajęcia na dwie zmiany.
Szkoła jest na warszawskiej Białołęce - osiedlu, na którym dominują nowe bloki i wciąż budowane są kolejne. Jest coraz więcej mieszkańców, a szkół zdecydowanie za mało.
Szkoła na Topolowej wcale nie jest wyjątkiem. W pobliżu, na Głębockiej, jest placówka, gdzie klas pierwszych jest 17 - a więc tylko o jedną mniej.