W drugiej turze wyborów prezydenckich w Głogowie walczy obecny prezydent Jan Zubowski (PiS) z politykiem SLD Rafaelem Rokaszewiczem. Jakież było zdziwienie urzędującego prezydenta miasta, gdy wczoraj zgłosili się do niego pracownicy MOC w Głogowie, których pensje na czas wyborów zostały zamrożone. „Pragniemy zaznaczyć, że miesiąc listopad br. Był w naszej instytucji wyjątkowo trudnym czasem, w którym nastąpiła kumulacja zdarzeń i imprez oraz wymagał od pracowników wszystkich działów szczególnego zaangażowania, elastyczności i dyspozycyjności” – napisali pracownicy w liście do prezydenta. „Czujemy się skrzywdzeni oraz niesłusznie ukarani finansowo za sprawy, które wykraczają poza obszar naszej działalności” – twierdzą w liście pracownicy MOK w Głogowie.
– Postawa pani dyrektor jest dla mnie niezrozumiała, tym bardziej, że ta instytucja ma swój własny budżet i ma na ten cel zarezerwowane środki – mówi nam prezydent Głogowa Jan Zubowski. Podkreśla jednocześnie że podejmie działania w tej sprawie, gdy tylko dyrektor wróci z urlopu. Barbara Mareńczak-Piechocka otwarcie popiera, polityka SLD, Rafaela Rokaszewicza, który na czas wyborów powołał swój własny komitet. Występując pod szyldem jego partii została radną powiatową.