Tajemnice sędziego, agenta Łukaszenki » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Pierwsze odszkodowania od Niemiec już za 3 lata? Mularczyk: "Wierzę, że kanclerz Niemiec pójdzie po rozum do głowy"

- Wierzę, że kanclerz Niemiec pójdzie po rozum do głowy (...) i dojdzie do rozmów - tak do kwestii wypłaty Polsce odszkodowań za II wojnę światową odniósł się poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Jego zdaniem "to jest perspektywa od 3 do 5 lat, kiedy Niemcy utworzą fundusz, który może służyć wypłacie środków dla obywateli".

straty-wojenne.pl /Narodowe Archiwum Cyfrowe/

"Raport, który przygotowaliśmy dotyczy wyliczonych strat na koniec grudnia 2021 r. - 6 bln 220 mld zł. Natomiast pod koniec tego roku ta kwota będzie znacznie większa, bo podlega waloryzacji. To będzie już grubo ponad 7 bln zł. Tak jak rosną ceny w sklepach podobnie kwota naszych roszczeń wobec Niemiec podlega waloryzacji"

- powiedział Mularczyk w Studiu Polskiej Agencji Prasowej pytany o kwotę reparacji, których domaga się strona polska w nocie dyplomatycznej wystosowanej do rządu niemieckiego.

Według niego, po wysłaniu noty dyplomatycznej Niemcy mają szansę "przemyśleć i zrozumieć swoją błędną postawę wobec Polski i podjąć rozmowy, dialog i negocjacje".

"Wierzę, że kanclerz Niemiec pójdzie po rozum do głowy (...) i dojdzie do rozmów"

- dodał.

Dopytywany, kiedy Niemcy mogą podjąć decyzję o wypłacie reparacji, odparł: "Myślę, że to zależy też od nas".

"Jeśli zobaczą, że tu jest determinacja, siła, jedność, to tym prędzej taką decyzję podejmą. A jeśli nie podejmą, to będą mieli problem. Bo przez kolejne miesiące i lata będziemy wszędzie gdzie się tylko da, na wszystkich forach międzynarodowych przypominać o niemieckich zbrodniach wojennych i tym, że Niemcy mają dług wobec Polski"

- powiedział.

Jego zdaniem, "to jest perspektywa od 3 do 5 lat, kiedy Niemcy utworzą fundusz, który może służyć wypłacie środków dla obywateli".

"Uważam, że każdy polski obywatel powinien dostać jakąś kwotę, która zostanie wynegocjowana. Każda polska rodzina poniosła straty ludzkie, materialne, została przesiedlona, został utracony majątek. Część środków powinna też, na zasadzie specjalnego funduszu, zostać przeznaczona na rozwój w Polsce: edukacji, gospodarki, służby zdrowia, oświaty. To powinien być wieloletni program, na 30 do 50 lat, który ma służyć polskiemu państwu, ale też społeczeństwu"

- dodał.

1 września zaprezentowano raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, z którego wynika, że ogólna kwota strat to ponad 6 bilionów 220 miliardów  609 mln zł. Raport przygotował działający w poprzedniej kadencji parlamentu zespół, którym kierował Mularczyk.

Na początku października minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną ws. reparacji wojennych skierowaną do strony niemieckiej.

Szefowa MSZ Niemiec Annalena Baerbock, odnosząc się do wystosowanej przez Polskę noty oświadczyła podczas ostatniej wizyty w Warszawie, że "kwestia reparacji z punktu widzenia rządu federalnego jest kwestią zamkniętą".

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
mm
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo