Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

"Klubik dziecięcy na poziomie żłobka i na poziomie przedszkola". Od tego Hołownia zaczyna zmiany w Sejmie

Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, zapowiedział chęć stworzenia miejsca opieki dla dzieci posłów i posłanek w trakcie dni posiedzeń Sejmu, umożliwiając rodzicom skupienie się na obowiązkach parlamentarnych. "Chciałbym, żeby Sejm był miejscem, do którego rodzice mogą przychodzić z dziećmi" - powiedział Hołownia. Uznanie tego typu zmian za priorytetowe na samym początku działalności lidera Polski 2050 jako marszałka Sejmu budzi zdumienie. Zwłaszcza że bez takich udogodnień muszą sobie radzić wszyscy inni Polacy, niemający szczęścia pracować w Sejmie...

Szymon Hołownia chce przedszkola w Sejmie
wg ; Tomasz Hamrat - Niezalezna.pl/Gazeta Polska

Podczas konferencji prasowej Hołownia wyjaśnił swój plan na zorganizowanie opieki dla dzieci parlamentarzystów i pracowników Sejmu w dniach posiedzeń izby niższej. Marszałek wyraził chęć przekształcenia Sejmu w miejsce przyjazne dla rodzin, umożliwiające rodzicom skuteczne łączenie obowiązków zawodowych i rodzinnych.

Plan na przedszkole sejmowe

Hołownia skierował prośbę do ministra Jacka Cichockiego, szefa Kancelarii Sejmu, o rozesłanie zapytania do klubów parlamentarnych i pracowników Sejmu, aby ocenić potrzebę takiego rozwiązania. "Chcielibyśmy pomyśleć nad organizacją opieki nad dziećmi posłów i posłanek w dniach posiedzeń, w dniach bezpośrednio poprzedzających, wtedy, kiedy pracują komisje. Myślę, że jesteśmy w stanie taki rodzaj tymczasowego przedszkola posiedzeniowego, takiego klubiku dziecięcego, zorganizować na poziomie żłobka i na poziomie przedszkola" - powiedział Hołownia.

O wyzwaniach dla pracujących rodziców

Podkreślając swoje zrozumienie dla wyzwań stojących przed pracującymi rodzicami, marszałek Hołownia, który sam jest ojcem, zaznaczył, jak trudno jest czasami pogodzić godziny pracy opiekunki z godzinami pracy żłobka czy przedszkola. "Myślę, że powinniśmy być na to otwarci. Myślę, że to miejsce na tym zyska, jeżeli będziemy sobie stale przypominali, dla kogo to robimy" - podkreślił.

Niestety - ani słowem nie wspomniał o tym, że bez takich planowanych udogodnień muszą sobie rodzić wszyscy Polacy pracujący (o różnych porach dniach i nocy) w innych miejscach niż Sejm...

Przyszłe kroki w realizacji projektu

Zapytanie w sprawie potencjalnej opieki dla dzieci zostanie rozesłane do klubów parlamentarnych i posłów w najbliższych dniach. "Zobaczymy, jakie jest zainteresowanie, ile posłanek, posłów zgłasza takie zainteresowanie i będziemy próbowali zorganizować taką opiekę, żeby można było spokojnie głosować, skupić się na pracy, wtedy ktoś kompetentny będzie się dzieckiem zajmował, będzie mogło spokojnie spędzić czas z rówieśnikami" - powiedział Hołownia.

Jeżeli zainteresowanie wśród posłów, a także wśród pracowników Kancelarii, którzy często muszą pracować do późna, okaże się duże, marszałek Sejmu zapowiedział dalsze rozwinięcie projektu.

"Chciałbym, żeby ten Sejm był miejscem, do którego rodzice po prostu mogą przychodzić z dziećmi i który jest przyjaznym miejscem również dla naszych pociech, dla nas wszystkich, którzy tutaj pracujemy, a nie jest to nic nadzwyczajnego, możemy się o to tutaj pokusić"

- dodał Hołownia, podkreślając swoje dążenie do stworzenia bardziej rodzinnej atmosfery w Sejmie.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
wg
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo