Koszulka NIEMIECKO - RUSKA SZAJKA TUSKA Zamów już TERAZ!
Z OSTATNIEJ CHWILI
Polscy hokeiści przegrali z Niemcami 2:4 w swoim szóstym meczu mistrzostw świata Elity • • • Iga Świątek wygrała z Białorusinką Aryną Sabalenką 6:2, 6:3 w finale tenisowego turnieju WTA w Rzymie • • •

„Gdzie są te setki tysięcy migrantów, którzy rzekomo do Polski mieli trafić?”. Wiceszef MSZ o słowach Tuska

- Gdyby to, co Platforma mówi było prawdą, to gdzie są te setki tysięcy migrantów, którzy rzekomo do Polski mieli trafić? W Polsce nie ma tych migrantów, bo nigdy nic takiego nie miało miejsca. Ci migranci są w innych krajach, tam rzeczywiście jest z tym problem - powiedział wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Paweł Jabłoński
gov.pl

Jabłoński pytany był w piątek o publikację "Gazety Wyborczej", w której podano, że polski MSZ mógł sprowadzić do Europy setki tysięcy migrantów oraz do dementi tych informacji przez Prokuraturę Krajową. PK w oświadczeniu podkreśliła, że "podawane przez niektórych polityków, w tym Donalda Tuska, informacje dotyczące nieprawidłowości przy wydawaniu wiz zawierają nieprawdziwe i nie mające żądanego związku z ustaleniami śledztwa dane".

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński mówił w piątek, że "Platforma posługuje się tym kłamstwem konsekwentnie od wielu miesięcy, zresztą oni w tej chwili postanowili udawać partię przeciwną nielegalnej migracji".

"Wszyscy doskonale pamiętamy, że jeszcze niecałe dwa lata temu Tusk mówił, że należy wpuścić tych wszystkich migrantów, których (Alaksandr) Łukaszenka sprowadził, bo to są: biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na Ziemi"

– powiedział.

Dodał, że PO posługuje się kłamstwem, "bo liczby, które podają są kompletnie wyssane z palca".

Jabłoński stwierdził, że otrzymywał sygnały z Niemiec, że PO "dostała pozwolenie na to, żeby w kampanii udawać partię przeciwną nielegalnej migracji. "Dzień później dosłownie się to potwierdziło" - powiedział, dodając, że Donald Tusk nagrał wtedy swój film, w którym mówił, o tym "jak bardzo należy przeciwdziałać nielegalnej migracji".

"Wcześniej jego polityka była tak naprawdę powtarzaniem błędów z innych krajów, gdzie teraz na ulicach różnych miast widzimy zamieszki. To jest skutek tej fatalnej polityki"

– ocenił wiceszef MSZ.

"Gdyby to, co Platforma mówi było prawdą, to gdzie są te setki tysięcy migrantów, którzy rzekomo do Polski mieli trafić? W Polsce nie ma tych migrantów, bo nigdy nic takiego nie miało miejsca. Ci migranci są w innych krajach, tam rzeczywiście jest z tym problem, ale my do tego nie dopuściliśmy i na pewno do tego nie dopuścimy" - powiedział. Dodał, że gdy chodzi o interes Polski lub o dyrektywy unijne, rząd zawsze wybiera interes Polski. "Platforma, niestety, zawsze stawia na dyrektywy z zewnątrz" - ocenił.

Wiceszef MSZ pytany był też o referendum 15 października i jedno z pytań, jakie padnie: "czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?", a także o doniesienia, że również prezydent Francji Emmanuel Macron chce poddać kwestię imigracji pod referendum.

"Słuchamy od tygodni zarzutów ze strony PO, że to jest antydemokratyczne, że to jakaś manipulacja, próba czy to naruszenia zasad demokracji czy praworządności. Jestem ciekaw, czy oni teraz pojadą do Francji i będą Francuzom tłumaczyć: nie głosujcie w tym referendum, bo prezydent Macron podejmuje takie czy inne działania antydemokratyczne. Oczywiście, że tego nie zrobią, bo oni robią to tylko wobec Polski" - dodał.

Dodał, że kwestia nielegalnej migracji powinna być zabezpieczona odpowiedzią w referendum, by "raz na zawsze zablokować potencjalne próby odwrócenia polityki, którą wprowadził rząd PiS".


W środę "Gazeta Wyborcza" napisała, że polski MSZ mógł sprowadzić do Europy setki tysięcy migrantów, a premier Morawiecki przyznał, że dymisja wiceministra Piotra Wawrzyka jest wynikiem dochodzenia służb w MSZ. "Możliwe, że chodzi o wielką aferę korupcyjną, w wyniku której do Europy napłynęły setki tysięcy imigrantów" - napisał dziennik.

"GW" napisała, że Wawrzyk był w MSZ odpowiedzialny za sprawy konsularne i wizowe. Dziennik podał, że Wawrzyk okazał się autorem projektu rozporządzenia w sprawie ułatwień wizowych dla robotników tymczasowych z około 20 krajów, w tym krajów islamskich. "Zakładało ono możliwość zatrudnienia w Polsce do 400 tys. pracowników" - pisze "GW". Dziennik napisał, że "z nieoficjalnych informacji wyłania się jednak obraz afery korupcyjnej, która umożliwiała napływ do Europy dziesiątków tysięcy imigrantów za pośrednictwem międzynarodowych firm rekruterskich". "To one, według informacji +Wyborczej+, stały za projektem rozporządzenia ministra Wawrzyka" - napisała "GW". Podała, że w 2022 r. do Polski przybyło około 200 tys. migrantów, w tym 130 tys. z krajów muzułmańskich.

31 sierpnia premier Mateusz Morawiecki odwołał Piotra Wawrzyka z funkcji sekretarza stanu w MSZ; powodem tej decyzji - jak podał resort dyplomacji - był "brak satysfakcjonującej współpracy".

Kilka dni później premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w Tomaszowie Mazowieckim zapytany został o odwołanie Wawrzyka i doniesienia medialne wskazujące, że dymisja związana jest z działaniami CBA. Szef rządu odpowiedział, że toczy się podstępowanie wyjaśniające i odpowiednie służby będą mogły przedstawić informacje, jeśli uznają to za stosowne. "Wiem o takim powstępowaniu wyjaśniającym, które trwa i stąd ta dymisja" - dodał.

"Chcemy zachować absolutną transparentność i uczciwość. Jak tylko natrafiamy na ślady nieprawidłowości, (...) to pozostawiamy sprawy do wyjaśnienia. Dymisja nastąpiła, aby przeciąć jakiekolwiek wątpliwości" - zaznaczył szef rządu.

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

#Paweł Jabłoński #Donald Tusk #PO

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
mm
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo