Koszulka NIEMIECKO - RUSKA SZAJKA TUSKA Zamów już TERAZ!

Zanik przystawek

Wybory europejskie w Polsce – poza „remisem ze wskazaniem” w pojedynku dwóch głównych formacji politycznych – przyniosły przerażającą diagnozę dla partii wchodzących w skład koalicji 13 grudnia.

Chodzi oczywiście o Trzecią Drogę i Nową Lewicę, których wyniki są być może ostatnim dzwonkiem alarmowym przed katastrofą wyborczą w kolejnych wyborach. Precyzuję: chodzi nie o wybory prezydenckie, które rządzą się swoimi prawami, ale o parlamentarne w 2027. Oto w ciągu niespełna ośmiu miesięcy Trzecia Droga straciła połowę swoich wyborców. Druga partia koalicyjna – Nowa Lewica – jedną czwartą. Hołownia i Kosiniak-Kamysz pewnie nie śpią teraz po nocach, ale jeśli są poważnymi politykami, muszą zacząć pokazywać swoją odrębność – inaczej staną się, jak Janusz Palikot, gwiazdą jednej kadencji, która potem ląduje poza parlamentem. O ile spadek Trzeciej Drogi jest rekordem III RP, bo jeszcze żadne ugrupowanie nie straciło w ciągu kilku miesięcy połowy swojego elektoratu, o tyle z Lewicą sytuacja jest inna. To przykład systematycznej równi pochyłej, która, jak tak dalej pójdzie, zakończy się tak, jak w roku 2015, gdy Polska stała się jedynym krajem UE, w którym lewica nie była reprezentowana w parlamencie.
Ryszard Czarnecki
 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Ryszard Czarnecki
Wczytuję ocenę...
Wideo