Ukraińskie małe anioły

W Charkowie odsłonięto pomnik poświęcony dzieciom, które zginęły w wyniku rosyjskiej agresji. Dzieciom, których jedyną winą było to, że mieszkały na Ukrainie, gdy barbarzyńsko najechał na nią Putin ze swoją bandą żołnierzy.

Dzieciom, które zamiast beztroskiego życia i zabawy, a także poczucia bezpieczeństwa we własnych domach musiały z nich uciekać, chować się po piwnicach przed rosyjskimi bombami, rakietami czy po prostu egzekucjami. Pomnik przedstawia dziewczynkę trzymającą w ręku misia oraz chłopca, którzy na skrzydłach wzlatują nad wybuchem. Według Kijowa rosyjska agresja pochłonęła życie co najmniej 500 dzieci. A to dane wyłącznie szacunkowe. Ich rzeczywista skala jest znacznie wyższa. Mówiąc o najmłodszych ofiarach wojny, nie zapominajmy także o dzieciach, które rosyjscy żołdacy wywieźli z ukraińskich terenów do specjalnych obozów w Rosji i na Białorusi, gdzie są poddawane indoktrynacji na putinowską modłę. Wyrwane z rąk rodziców, wywiezione setki kilometrów od domu. To kolejna straszna karta tej wojny. Karta, za którą każdy odpowiedzialny powinien zostać rozliczony. Choć nawet największa z kar nie wróci życia małym ukraińskim aniołom, którym w brutalny sposób przerwano życie.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Gazeta Polska Codziennie

Konrad Wysocki
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo