Rząd w tajemnicy przygotowuje przyjęcie masowej fali migrantów » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Nieudane żonglowanie

Lewicowo-liberalne środowiska niesamowicie zaangażowały się w ostatnim czasie w niszczenie autorytetu Kościoła i niezwykle ważnych dla naszej historii postaci: kard. Adama Sapiehy i św. Jana Pawła II. Dowiedzieliśmy się przy okazji kilku ciekawych rzeczy, np. kto kim jest naprawdę.

Najciekawsze jest żonglowanie esbecką dokumentacją z archiwów IPN. Nagle te dokumenty stały się wiarygodne. W takim razie logiczne mogłoby się wydawać, że wiadome środowiska przyznają wreszcie, iż szeroko opisywana i poddana sumiennej analizie przez historyków sprawa agenturalności Lecha Wałęsy jest już dla nich pewnikiem. Powiedzą: nasze „narodowe dobro” było tajnym współpracownikiem komunistycznej służby bezpieczeństwa, donosiło na kolegów i brało za to pieniądze.

Albo jeszcze inny wątek, związany z rzekomymi przestępstwami seksualnymi kard. Sapiehy czy rzekomym zamiataniem przestępstw innych duchownych przez kard. Wojtyłę. Jeśliby miało to być prawdą, a nie zostało nigdy operacyjnie wykorzystane przez SB, to zamiataczami tych rzekomych przestępstw byli także, a może nawet przede wszystkim, komunistyczni funkcjonariusze bezpieki. Ich nazwiska widnieją na dokumentach. Powinni zostać natychmiast pociągnięci do odpowiedzialności.

Tymczasem, jak słyszeliśmy z ust Donalda Tuska w Siedlcach, zamierza on przywrócić im przywileje emerytalne, utracone dzięki skuteczności obecnej władzy. Może redaktor Tomasz Terlikowski w najbliższym czasie mógłby się tym zająć dla dobra ofiar, bo należy im się niewątpliwie zadośćuczynienie za doznane krzywdy. Co do tego nikt nie ma wątpliwości. Warto więc, aby konsekwentnie i zgodnie z determinacją, jakiej się tym sprawom poświęca, udał się do archiwum, ogłosił nazwiska funkcjonariuszy SB chroniących przez lata pedofilów, przez co mogli dalej bezkarnie krzywdzić kolejne ofiary. No i oczywiście, żeby zażądał natychmiastowego pociągnięcia ich do odpowiedzialności.

Nie łudźmy się jednak, ani wiadome środowiska nie przyznają, że Wałęsa był „Bolkiem”, ani red. Terlikowski nie będzie tropił przestępców z SB, ani z PO, zasłaniając się dobrem ofiar. Jak wybiórczy stosunek ma do przestępców, pokazała sprawa ks. Blachnickiego. W sprawie morderstwa dokonanego na ks. Blachnickim są wątpliwości, jest rozdzielanie włosa na czworo. W sprawie kard. Sapiehy i św. Jana Pawła II ze strony red. Terlikowskiego takowych wątpliwości jakoś nie było…

Żonglowanie teczkami SB przyniosło jeden wymierny skutek. „Ręce precz od Jana Pawła II” – to hasło z oprawy kibiców Legii, które zawisło na ostatnim meczu warszawskiej drużyny, chyba najlepiej wyraża stosunek uczciwych ludzi do tej medialnej nagonki. To dopiero początek naszego sprzeciwu. Kontrrewolucja trwa!
 

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Gazeta Polska Codziennie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

ks. Jarosław Wąsowicz SDB
Wczytuję ocenę...
Wideo