Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »
Z OSTATNIEJ CHWILI
Bartosz Lewandowski: Marcin Romanowski podjął decyzję o pozwaniu Donalda Tuska za naruszenie jego dóbr osobistych • • •

Koniec z fałszywymi legendami o tzw. dobrych czerwonoarmistach

W maju 2023 r. grupa kilkudziesięciu mieszkańców Kieźlin złożyła do gminy pismo z prośbą o usunięcie głazu znajdującego się nad rzeką Wadąg od 1967 r. Widniał na nim napis „Tu poległ 23 stycznia 1945 roku o wyzwolenie Warmii i Mazur Piotr Diernow, bohater Związku Radzieckiego. Cześć jego pamięci”. Radni Gminy Dywity, po zasięgnięciu opinii wojewody warmińsko-mazurskiego oraz Instytutu Pamięci Narodowej, jednogłośnie podjęli podczas wrześniowej sesji decyzję o usunięciu głazu.

Usuwanie głazu
ipn.gov.pl

Do jesieni 1944 r. Warmia i Mazury właściwie nie ucierpiały w wyniku działań wojennych. Gehenna tych ziem rozpoczęła się dopiero w październiku 1944 r., kiedy to nacierające ze wschodu wojska sowieckie przekroczyły granicę Prus Wschodnich. Kolejna ofensywa na te tereny rozpoczęła się zimą 1945 r. W ramach operacji wschodniopruskiej Armia Czerwona 13 stycznia rozpoczęła działania na kierunku północno-wschodnim Prus Wschodnich, gdzie po kilku dniach zaciętych walk przełamała obronę niemiecką i 22 stycznia zdobyła Olsztyn.

Związek Sowiecki stworzył wokół Diernowa mit bohatera, który w trakcie szturmu na bunkier własnym ciałem zasłonił ogień z CKM-u.

Piotr Diernow to postać autentyczna. Na podstawie dokumentów można stwierdzić, że zginął w styczniu 1945 r. w trakcie zdobywania Olsztyna przez wojska sowieckie. Te same dokumenty podają, że jego ciało pochowano w zbiorowej mogile na obrzeżach Dajtek. Postać Diernowa była jedną z wielu wykorzystywanych w celach propagandowych. Nie ma wiarygodnych źródeł potwierdzających istnienie bunkru w tym miejscu

– tłumaczy dr Marcin Płotek z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie.

Po przejściu frontu władzę na przejętych terenach Prus Wschodnich sprawowały sowieckie komendantury wojenne, które traktowały ten obszar jak podbite terytorium wroga. Toteż po zajęciu go przez Armię Czerwoną powszechnym zjawiskiem były liczne grabieże, dewastacje i gwałty, w wyniku których ucierpiała przede wszystkim ludność cywilna. Patologicznych zachowań czerwonoarmistów nie zahamowało nawet to, że po ustaniu działań wojennych strona sowiecka zaczęła stopniowo przekazywać władzę administracji polskiej. 

 



Źródło: ipn.gov.pl

 

#zbrodnie rosyjskie w Polsce #Armia Czerwona #komunistyczna propaganda #pomniki zbrodniarzy rozyjskich #Olsztyn #Kieźliny #IPN

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wideo