Rząd w tajemnicy przygotowuje przyjęcie masowej fali migrantów » więcej w Gazecie Polskiej! CZYTAJ TERAZ »

Traktat ottawski - Polska odstąpi od niekorzystnej umowy? Jach: Czuję ostrożną nadzieję

- Słysząc kolejne deklaracje, czuję ostrożną nadzieję. Ale na więcej przyjdzie czas po 9 czerwca. Wtedy okaże się, czy słyszymy koniunkturalną narrację przedwyborczą czy poważne deklaracje - mówi nam kandydat PiS do Parlamentu Europejskiego Michał Jach. Polityk równie ostrożnie sonduje, że polski rząd może przychylić się do propozycji wypisania Polski z niekorzystnego traktatu.

Władysław Kosiniak-Kamysz
X: Władysław Kosiniak-Kamysz @KosiniakKamysz - X: Władysław Kosiniak-Kamysz @KosiniakKamysz

Grupa posłów złożyła dziś do laski marszałkowskiej projekt uchwały, zobowiązujący rząd do wypisania Polski z traktatu ottawskiego, wiążącego całkowitym zakazem używania min przeciwpiechotnych, prac nad nimi i ich produkcji.

O inicjatywie mówi nam kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego Michał Jach, były szef sejmowej komisji obrony narodowej.

- Polska musi kontynuować politykę bezpieczeństwa, rozpoczętą przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Dziś przyszedł czas na rozpatrzenie zobowiązań międzynarodowych, które Polska kiedyś podjęła jako państwo demokratyczne. Okazuje się, że niektóre z tych zobowiązań nas ograniczają - mówi nam.

Apeluje do władzy: „rząd musi być stać na podjęcie decyzji w interesie Polski”.

Państwa członkowskie traktatu ottawskiego@odder / odder, Public domain, via Wikimedia Commons

Jak tłumaczy, konwencja „ogranicza możliwość używania rozwiązań obronnych, z których powinniśmy mieć możliwość korzystać, na wypadek działań ze strony Rosji”.

- Jeśli minister Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że będzie dziesięć milionów złotych na wzmocnienie wschodniej granicy to zakładam optymistycznie, że mogą się przychylić do tej uchwały - słyszymy.

Deklaruje, że „na pewno w tej sprawie rządzący mogą liczyć na rozsądną i propaństwową opozycję”.

- Słysząc kolejne deklaracje, czuję ostrożną nadzieję. Ale na więcej przyjdzie czas po 9 czerwca. Wtedy okaże się, czy słyszymy koniunkturalną narrację przedwyborczą czy poważne deklaracje

- wskazuje na dotychczasową linię kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej.

Na pytanie, czy kraj przyfrontowy może sobie pozwolić na upolitycznianie kwestii bezpieczeństwa, odpowiada:

„jak przypominam sobie poprzednie rządy PO-PSL, mam wręcz obowiązek wątpić dziś we wszelkie zapowiedzi rządzących”.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

am
Wczytuję ocenę...
Wideo