Śledczy ustalili, że zachodzi podejrzenie przyjęcia przez gdańskiego urzędnika (Gdański Zarząd Dróg, gdzie pracował, jest jednostką organizacyjną i budżetową Miasta Gdańska) 25 tys. zł łapówki w zamian za podejmowanie działań zmierzających do stworzenia formalnych przesłanek umożliwiających bezprzetargowe zbycie działki należącej do Gminy Miasta Gdańsk o powierzchni 156 m kw. na Wyspie Sobieszewskiej. Łapówkę miał wręczyć gdański biznesmen.
Podczas przeszukania urzędnika znaleziono i zabezpieczono 5 tys. zł wręczonej korzyści majątkowej, a w miejscu jego zamieszkania, 12 tys. zł w gotówce. W trakcie przeszukań zabezpieczono od podejrzanego samochód Maserati warty około 250 tys. zł. U biznesmena znaleziono 50 tys. zł w gotówce. Jak podała prokuratura, w czwartek, 4 czerwca sąd aresztował urzędnika GZD na trzy miesiące.
Urzędnik z 20-letnim stażem aresztowany
Rzecznik prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz (KO) - Daniel Stenzel - zapewnił podczas konferencji prasowej, że miasto współpracuje z prokuraturą i CBA. - Mamy nadzieję, że ta sprawa będzie dogłębnie zbadana. Pan prokurator zapowiedział, że jest to właściwie jej początek, więc jesteśmy jak najbardziej zainteresowani tym, żeby dowiedzieć się dokładnie co i jak wyglądało - powiedział.
Stenzel poinformował, że zatrzymany urzędnik pracował w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni, a po podzieleniu jednostki - w Gdańskim Zarządzie Dróg.
"Łącznie był zatrudniony ponad 20 lat. Obecnie zajmował stanowisko starszego inspektora" - dodał.
Jak mówił, urzędnik nie przygotowywał decyzji o bezprzetargowym zbyciu działki, tylko przygotowywał opinię, która była dołączona do całego procesu. Zapowiedział, że w najbliższych dniach do Gdańskiego Zarządu Dróg skierowane zostanie miejskie biuro audytu i kontroli, które sprawdzi procedury związane z przygotowywaniem opinii pod kątem sprzedaży działek.
Chcielibyśmy wiedzieć, jakiego typu zmiany powinniśmy ewentualnie wprowadzić. Na to pytanie ma nam odpowiedzieć właśnie audyt. Zależy nam, aby wyjaśnić wszystko do końca. Nie ma miejsca dla tego typu załatwiaczy, dla tego typu postępowania w szeregach miejskich urzędników
– zaznaczył Stenzel.