Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Wiceprezes NFOŚiGW dla Niezalezna.pl: Transformację energetyczną przejdziemy w swoim tempie

- Transformacja będzie przebiegała w naszym, polskim tempie. W miksie energetycznym stopniowo węgiel kamienny i brunatny będą zastępować energia jądrowa i OZE, ale to będą zmiany ewolucyjne. Nie rewolucja, której poprzez zapisy tzw. pakietu „Fit for 55” chcą instytucje Unii Europejskiej - podkreśla w rozmowie z nami Paweł Mirowski, wiceprezes NFOŚiGW w Warszawie i pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. programu „Czyste Powietrze” i efektywności energetycznej budynków.

Paweł Mirowski
mat. prasowe

W Katowicach Donald Tusk, lider PO, zapowiedział, że Platforma chce pozostać przy wydobywaniu polskiego węgla i nie stoi to w sprzeczności z transformacją energetyczną, jednak w 2019 roku przekonywał, że „spowalnianie odchodzenie od węgla to śmierć od smogu kolejnych tysięcy polskich dzieci”... 

Na pewno nie unikniemy transformacji energetyki. Trzeba ją przeprowadzać, ale Polska chce to robić, chroniąc swoich obywateli i sektory gospodarki, które znajdują się w najtrudniejszej sytuacji. Jednym z ważniejszych filarów transformacji są duże farmy fotowoltaiczne i farmy wiatrowe na morzu, ale też energetyka prosumencka, która jest finansowana przez NFOŚiGW w ramach programów "Mój Prąd" i "Czyste Powietrze". Krótko mówiąc, transformacja będzie przebiegała w naszym, polskim tempie.

Oczywiście zgodnie z dokumentem "Polityki energetycznej państwa do roku 2040", który jest wyznacznikiem tego, co chcemy osiągnąć. Projekt będzie wkrótce procedowany przez Radę Ministrów. Obecnie łączna moc zainstalowana w polskim systemie elektroenergetycznym to ok. 60 GW mocy, w tym OZE stanowi ok. 37 proc., to blisko 23 GW mocy. Przy czym udział energii wytwarzanej z węgla kamiennego i brunatnego wynosi ponad 69 proc. naszego miksu energetycznego. Docelowo do 2040 r. ich udział zmniejszy się do 8 proc.

No właśnie!

Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii w 2040 r. wyniesie ponad 50 proc., a w 2050 r. nawet 70 proc. Dla porównania, w całym systemie elektroenergetycznym zgodnie z danymi z 2022 r. moc wytwarzanej energii elektrycznej pochodzi w 42,6 proc. z węgla kamiennego. 26,5 proc. to węgiel brunatny. OZE w tym momencie to 21 proc. Mam tu na myśli przede wszystkim fotowoltaikę i energię z wiatru, biomasa i biogaz to jest udział 4,2 proc. Gaz ziemny jest zaliczany do źródeł kopalnych i obejmuje 3,3 proc. miksu. Elektrownie wodne obejmują 1,7 proc. systemu. Pozostaje nam ponad 6 proc. To niezależne elektrownie, które znajdują się poza źródłami elektroenergetyki zawodowej. W przyszłości udział OZE będzie sukcesywnie zwiększany, przy bezpiecznym i stabilnym udziale energetyki opartej na stałych paliwach kopalnych, które będą stopniowo wycofywane. To musi się jednak odbywać przy zachowaniu bezpieczeństwa mieszkańców, dlatego są nam potrzebne stabilne, bezpieczne i przewidywalne źródła energii. Będziemy stawiać i już stawiamy na energetykę jądrową, zarówno na tę dużą jak i na małe reaktory jądrowe (SMR), a projektowanie, jak i realizacja tych przedsięwzięć jest już bardzo zaawansowana.

Transformacji energetycznej nie służą z pewnością zawirowania w przekazach - płynących z części instytucji Unii Europejskiej.

Tak! Jeszcze do niedawna, np. gaz był tym paliwem, które traktowaliśmy jako przejściowe, ale wojna na Ukrainie spowodowała, że niektóre europejskie kraje patrzą na ten rodzaj nośnika energii w nowy, inny sposób. Polska jako jeden z niewielu krajów zabezpieczyła się w to źródło. Mamy gazociąg Baltic Pipe, gazoport w Świnoujściu oraz budowany jest pływający gazoport w Gdańsku. Jesteśmy niezależni! To paliwo u nas funkcjonuje i będzie funkcjonowało stanowiąc element miksu energetycznego, oczywiście przy udziale wodoru i biogazu, ale także i OZE, o czym wspominałem wcześniej. Finansowanie również tego rodzaju zadań obejmują programy priorytetowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Mieszkańcy umieją sięgać po dofinansowanie?

Zacznę od programu "Czyste Powietrze", który jest realizowany od września 2018 r. Złożono ponad 600 tys. wniosków na 13 mld zł w całym kraju. Beneficjentom wypłacono już ponad 5,3 mld zł. Różnica w przywołanych kwotach wynika z tego, że na przeprowadzenie inwestycji beneficjenci mają nawet 3 lata. Program ma rewolucyjny charakter, to ważny element walki z niską emisją, walki o poprawę jakości powietrza, którym oddychamy, ale także doskonały instrument finansowy w celu poprawy efektywności energetycznej naszych domów. Budżet programu jest niebagatelny, to 103 mld zł. Jest przeznaczony do realizacji programu, który potrwa do 2029 r.

Od początku zawierał w sobie element poprawy efektywności energetycznej budynków poprzez ich termomodernizację. Teraz program przeszedł metamorfozę. Zmiany wprowadziliśmy 3 stycznia br. Podwyższyliśmy koszty jednostkowe finansowane w ramach zadań, ale też maksymalne kwoty dotacji. Teraz maksymalnie można uzyskać aż 136 tys. i 200 zł bezzwrotnej dotacji, na ocieplenie domu i wymianę "kopciucha". Program jest podzielony na trzy części, beneficjentom przysługuje określona wysokość dotacji, zgodnie z zasadą: im niższy dochód, tym wyższe dofinansowanie. Szczegóły są dostępne na stronie www.czystepowietrze.gov.pl.

Na co można zmienić "kopciucha"?

Nie faworyzujemy żadnego źródła ciepła, dotujemy zakup i montaż wszystkich urządzeń: od kotłów gazowych kondensacyjnych, przez kotły na biomasę drzewną; zgazowujące drewno, pompy ciepła. Od 1 stycznia 2022 r. nie można już finansować kotłów na paliwo stałe, węglowe. Zaznaczę, że zmiany, które wprowadziliśmy w programie, już przynoszą wymierne efekty. Statystyki poszybowały w górę. Od 3 stycznia złożono już 62 tys. wniosków na kwotę 2,9 mld zł. 

Właśnie ruszył też w nowej odsłonie program "Mój Prąd". 

Aktualna, 5. już edycja, została uruchomiona 22 kwietnia, od tego dnia Polacy złożyli 5,3 tys. wniosków na 42,5 mln zł. Dla porównania w czterech poprzednich edycjach zostało złożonych ponad 500 tys. wniosków na 2 mld zł. Dodam, że na instalację PV można otrzymać dofinansowanie nie tylko w MP5, ale także w „Czystym Powietrzu” - osoby z najniższymi dochodami mogą otrzymać dofinansowanie w wysokości nawet do 15 tys. zł. Program „Mój Prąd” był zmieniany kilkukrotnie. Pierwsze trzy edycje dofinansowywały tylko instalacje fotowoltaiczne. Czwarta edycja została uruchomiona 15 kwietnia ub.r., czyli w momencie, kiedy zaczął obowiązywać nowy system rozliczania energii elektrycznej produkowanej przez instalację fotowoltaiczną prosumenta.

Opozycja twierdzi, że w Polsce właśnie, dlatego montaż instalacji fotowoltaicznych już się nie opłaca.

To nieprawda. Nie ma już rozliczania ilościowego, czyli tzw. systemu opustów - net-meteringu, ale wartościowe, "net-billing". Ideą jest, by prosument zabezpieczył siebie i wyprodukował energię na własne potrzeby. Dlatego obecny program "Mój prąd" pozwala dofinansować więcej urządzeń, które skonsumują energię w gospodarstwie domowym, czyli w miejscu jej wytworzenia. Już w czwartej edycji dodaliśmy urządzenia, które magazynują energię elektryczną, np. bateryjne magazyny energii, ale i magazyny cieplne, gdzie ciepło jest magazynowane w wodzie; systemy elektronicznego zarządzania rozdziałem energii w domu. Te komponenty przeszły również do 5. edycji, ale uzupełniliśmy katalog urządzeń możliwych do dofinansowania także o źródła ciepła - pompy ciepła zasilane energią wyprodukowaną z paneli fotowoltaicznych - oraz o urządzenia w postaci kolektorów słonecznych, które przygotowują ciepłą wodę użytkową. Maksymalna kwota dotacji, którą można uzyskać wynosi 58 tys. zł. Na stronie www.mojprad.gov.pl znajdziemy szeroką wiedzę na temat programu. Poprzez stronę internetową można też wejść bezpośrednio do generatora wniosków NFOŚiGW i złożyć aplikację w programie.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo