Tęczyzm - nowa religia mas
Nie przystają mnie zadziwiać religijne potrzeby naszych liberalnych i skrajnie zlaicyzowanych modnych postępowców. Gdy czyta się np.
Nie przystają mnie zadziwiać religijne potrzeby naszych liberalnych i skrajnie zlaicyzowanych modnych postępowców. Gdy czyta się np.
Do furii doprowadza mnie prymitywny komunał, wciąż słyszany w polskiej debacie publicznej, który brzmi: „Bo Polacy to nie mają społeczeństwa obywatelskiego, nie to co ten Zachód!”.
W Polsce rządzonej przez Tuska obywatel nie może mieć za grosz zaufania tak do wymiaru sprawiedliwości, jak i do organów ścigania.
W związku z dniem Wszystkich Świętych. Kilka impresji o przećpanej dyni.
Wojewódzkiemu oblano kwasem twarz. Nie wiemy co prawda czy to na pewno kwas, czy nie jego histeria... Ale weźmy jego relację na poważnie. Powinniśmy piętnować tego typu działania.
Jak opisuje dziś „Gazeta Polska Codziennie", gen. Janusz Nosek wystawił Rosjanom członka podległej mu służby, czyli SKW.
Wczoraj Radzio Sikorski ogłosił, że wciąż nie zna kandydatów, którzy w 2014 r. ubiegać się będą o „nagrodę Solidarności”, ustanowioną przez MSZ. Dziwne.
Pokaż mi swoje autorytety, powiem ci, kim jesteś.
Sala kinowa zapełniona starcami związanymi z systemem komunistycznym, czasem nawet z PRL-owskimi służbami specjalnymi.
W Warszawie trwa bitwa o utrzymanie przy władzy Bufetowej. Obrońcy pani prezydent są gotowi wytoczyć najcięższe nawet działa, byle tylko Gronkiewicz-Waltz utrzymała stanowisko.
Platforma, jak przystało na partię prawdziwie demokratyczną i obywatelską, organizuje wielkie grzybobranie w dzień planowanego warszawskiego referendum.
Piszę do Ciebie pełen przerażenia. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że w Polsce nie było skutecznego śledztwa w sprawie zgonu Grzegorza Przemyka.
Co łączy mohery, rodziny smoleńskie, kibiców i związkowców?
Holochera i jego organizacji nie lubię. Nie chcę mieć też z nimi nic wspólnego. Jak zresztą widać po ujawnionych materiałach, jest to organizacja prymitywna i pełna nienawiści, zajmująca się głównie walką o władzę. Tyle, że co w tym za