Wracamy do gry

Fakt, że Polska została wybrana na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ-etu z poparciem 190 państw, jest wielkim źródłem satysfakcji.

Fakt, że Polska została wybrana na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ-etu z poparciem 190 państw, jest wielkim źródłem satysfakcji. To prestiż i poważne wzmocnienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Ale też powrót do właściwego myślenia o naszym państwie w Europie – nie tak dużego, ale więcej niż średniego. A przecież jeszcze niedawno publicyści i politycy opozycji twierdzili, że Polska ma na to niewielkie szanse, że to mrzonki. Tymczasem Polska oczywiście nie jest tak silna w Europie, by równać się z Niemcami czy Wielką Brytanią. Ale jest za duża, by traktować ją jako jeden z wyraźnie słabszych krajów Europy Środkowo-Wschodniej – bez większego znaczenia, bez siły, skazanego na możnych. Obecność w RB ONZ-etu mówi coś innego – polskie państwo zyskało możliwość wpływania na najważniejsze decyzje w kwestiach bezpieczeństwa na świecie, ma znaczące narzędzie do prowadzenia działań dyplomatycznych. W tym dotyczących konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, a także katastrofy w Smoleńsku. Minister Witold Waszczykowski, do którego oprócz premier Beaty Szydło i prezydenta Andrzeja Dudy, należy ten sukces, może mieć satysfakcję z dobrze zrealizowanego zadania. 

 

Źródło:

#Polska #RB ONZ #ONZ #wybór #Europa

Joanna Lichocka
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo