Sztuka naiwna. To znaczy jaka?

  

Prymitywizm albo inaczej sztuka naiwna to obrazy tworzone przez artystów nieprofesjonalnych, również przez chorych psychicznie lub osoby niepełnosprawne umysłowo. To często także dzieła stylizowane. Zainteresowanie sztuką naiwną pojawiło się we Francji pod koniec XIX wieku, a najwybitniejszym polskim przedstawicielem tego prądu był Nikifor Krynicki. Już w najbliższy piątek w Katowicach odbędzie się Art Naif Festiwal, w ramach którego zostaną pokazane prace malarzy naiwistów z 42 krajów świata. 


Wystawa prac jest głównym punktem Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Naiwnej - jedynej tego typu imprezy w Polsce. Galeria zlokalizowana w postindustrialnym wnętrzu na terenie byłego szybu kopalnianego co roku na ponad dwa miesiące zamienia się w świątynię sztuki naiwnej. Dyrektor festiwalu Monika Paca powiedziała PAP, że sztuka naiwna, inaczej zwana intuicyjną, to domena artystów nieprofesjonalnych; ich prace są pełne kolorów, dbałości o szczegóły, czasem dziecięcego spojrzenia:

Sztuka naiwna to sztuka wypływająca z wnętrza artysty, który nie wymyśla tematów, ale maluje to, co go otacza


- dodała.

Szefowa festiwalu podkreśliła, że to, co charakteryzuje tę sztukę to niepowtarzalność, indywidualność i wyjątkowość:

Ta sztuka zachwyca wszystkich - bez względu na środowisko, z jakiego się pochodzi, bez względu na wiek czy światopogląd. Sztuka naiwna łączy


- podkreśliła dyrektor.

Paca zaznaczyła też, że choć sztuka naiwna często kojarzy się z humorem i optymizmem, to jej reprezentanci poruszają także trudne kwestie jak np. tematyka uchodźców czy handel ludźmi. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Naiwnej Art Naif Festiwal każdego roku koncentruje się wokół innego kraju. W poprzednich latach były to m.in. kraje afrykańskie, Mongolia, Kuba, Izrael czy Hiszpania. Tym razem jest to Francja:

Francja jest kolebką sztuki naiwnej - tam powstał jej kanon i tam po raz pierwszy została ona uznana za sztukę równorzędną z innymi


- wskazała szefowa festiwalu.

Jubileuszowa edycja festiwalu rozpocznie się w piątek wernisażem połączonym z koncertem francuskiej grupy Barrio Populo. Wręczone zostaną również wyróżnienia artystom nagrodzonym przez zwiedzających ubiegłoroczną wystawę. W tym roku na wystawie prezentowanych będzie blisko 2 tys. prac ok. 300 artystów (w tym 100 polskich) z 42 krajów z wszystkich regionów świata. Będzie można obejrzeć obrazy, rysunki, grafiki, rzeźby i ceramikę.


Prócz wystawy zaplanowano też m.in. warsztaty plastyczne dla dzieci i dorosłych, prezentacje kina francuskiego i afrykańskiego, warsztaty kulinarne oraz koncerty. Wystawie głównej towarzyszyć będą wystawy dodatkowe m.in. Muzeum Śląskie zaprezentuje "Sztukę wyobraźni Jeana-Louisa Cerisiera" - francuskiego malarza naiwnego, a Galeria Sztuki Współczesnej Elektrownia w Czeladzi pokaże sztukę polskiego malarza Kazimierza Adamca. Ponadto w ramach festiwalu odbędzie się także doroczny ArtJarmark w Nikiszowcu. Ta impreza na terenie zabytkowej i niezwykle malowniczej dzielnicy Katowic za każdym razem przyciąga tłumy. Organizowany przez Fundację Eko-Art Silesia festiwal potrwa do 18 sierpnia. Według danych organizatorów, w ub. r. festiwalową wystawę obejrzało ok. 30 tys. osób.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Wikipedia,PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Resortowe Dzieci. Biznes”. Zobacz zdjęcia z premiery książki!

premiera książki "Resortowe dzieci. Biznes" / twitter.com/gptygodnik

  

W Przystanku Historia Centrum Edukacyjnego IPN odbyła się debata wokół książki „Resortowe Dzieci. Biznes.” z udziałem autorów - Macieja Marosza, Doroty Kani i Jerzego Tagalskiego. W czwartym tomie bestsellerowej serii autorzy badają korzenie biznesu III RP. Czy przedsiębiorcy zajmujący czołowe pozycje w rankingach budowali swój biznes na zdrowych podstawach czy wykorzystywali kontakty ze służbami specjalnymi?

Po mediach, służbach i politykach autorzy bestsellerowej serii "Resortowych dzieci" postanowili przyjrzeć się środowisku polskiego biznesu. Poznamy błyskotliwych wizjonerów wolnego rynku, budowniczych finansowych potęg i rodzinnych korporacji biznesowych. Tylko niektórzy z nich ujawnili swoją współpracę ze służbami specjalnymi i przyznają się do niej otwarcie w Wikipedii. Niektórzy z bohaterów książki znaleźli się w niej ze względu na współpracę swoich rodziców z SB. Stawiamy pytanie, na ile ten fakt wpłynął na ich sukcesy finansowe?  

W publikacji opisani zostali Krzysztof Krowacki, Wiktor Kubiak, Ireneusz Sekuła, Aleksander Gawronik, Jan Kulczyk, Zygmunt Solorz-Żak, Jerzy Mazgaj Zbigniew Niemczycki, Leszek Czarnecki, Jerzy Starak, Kazimierz Pazgan, Zbigniew Grycan, Mieczysław Skołożyński, Teresa Mokrysz i Janusz Filipiak.

 
W pierwszym rozdziale "Resortowych Dzieci. Biznes" autorzy opisują program polskiej transformacji w wersji, w jakiej został zrealizowany, a przypisywany jest Jeffreyowi Sachsowi i George’owi Sorosowi. Mało kto wie jednak, jak program ten powstawał i kto sprowadził amerykańskiego ekonomistę do PRL-u.

 
Drugi rozdział poświęcony został „matce wszystkich afer” czyli aferze FOZZ. W aferze FOZZ nic nie było przypadkowe: na czele Funduszu stanął człowiek komunistycznego wywiadu wojskowego, a w jego władzach byli politycy, którzy przez całe lata odgrywali istotną rolę w życiu publicznym. Śledztwo powierzono zaufanemu prokuratorowi i przez lata robiono wszystko, aby winni gigantycznej defraudacji nigdy nie ponieśli zasłużonej kary. Kolejne rozdziały, począwszy od trzeciego, opowiadają historię powstawania polskich fortun.
 
„W okresie Mazowieckiego współpraca gospodarcza i transformacja gospodarki przebiegały więc poprzez kanały Służby Bezpieczeństwa, a konkretnie Departamentu I czyli wywiadu. Na liście 10 najbogatszych Polaków z lat 1990 – 2017 zaznaczono tylko ludzi, o związkach których ze służbami dokumenty są przechowywane w IPN. Stanowią oni wprawdzie tylko około 1/3 grupy 10 najbogatszych, ale należą sami lub ich dzieci do czołówki polskiego businessu. Pozostali są na ogół związani z nomenklaturą. Ludzie w tym sensie przypadkowi ludzie też się pojawiają, ale tylko na krótko. Można więc wysnuć wniosek, że struktura polskiego kapitalizmu wywodzącego się z komunistycznych służb specjalnych okazje się nawet po 30 latach wyjątkowo trwała. Zmiany, jeśli w tej sferze następują, nie są wynikiem reformy państwa, lecz rozwoju nowych technologii, zerwaniem powiązań personalnych a co za tym idzie utratą możliwości pasożytowania na budżecie państwa i tylko częściowo napływu kapitału zachodniego.”
(Resortowe Dzieci Biznes, str.11).  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl