Posłowie Platformy Obywatelskiej próbowali nakłonić młodzież zebraną wczoraj w parlamencie do protestu przeciwko obecnej władzy. Okazją do tego miała być organizowana corocznie w Dniu Dziecka sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży. Według relacji jej uczestników, posłowie opozycji poprzez nocne telefony instruowali ich, jak mają się zachowywać, a także zachęcali do zakłócania obrad poprzez używanie gwizdków na sali plenarnej.

Już od 23 lat 1 czerwca organizowana jest sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży. Tegoroczny temat przewodni brzmiał „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej”. Równo o godz. 10 młodych parlamentarzystów przywitał marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Władza w wolnej Polsce należy do narodu, tak mówiliśmy już za czasów Konstytucji 3 maja. Jednym z obowiązków narodu jest uwolnienie pamięci społecznej od wszelkich pozostałości totalitarnego zniewolenia

– zwrócił się do zebranych marszałek.

Następnie Kuchciński przekazał głos marszałkowi Sejmu Dzieci i Młodzieży Mikołajowi Wolaninowi, który poprowadził pierwszą część obrad.

Młodzi posłowie dyskutowali m.in. nad projektem uchwały o dekomunizacji. Jednak nie spodobał się on grupie młodzieży, która już wcześniej planowała zakłócić posiedzenie poprzez zabranie ze sobą na salę plenarną gwizdków. Do zakłócenia porządku jednak nie doszło, ponieważ młodzi opozycjoniści zostali poinformowani o tym, że jeżeli zaczną używać gwizdków, obrady zostaną przerwane.

Czytaj też: Platforma dawno nie zebrała takich batów. WIDEO z tym wystąpieniem trzeba zobaczyć!

Według nieoficjalnych informacji posłanka PO Joanna Augustynowska, gdy pojawiły się informacje o zamiarach dzieci, obiecała pomoc młodym parlamentarzystom we wniesieniu gwizdków na salę plenarną. Co więcej, dzień wcześniej posłowie opozycji poprzez nocne telefony mieli wywierać presję na młodzież, aby ta zachowała się zgodnie z ich oczekiwaniami i zamanifestowała swoje niezadowolenie z działań obecnego rządu.

O komentarz do tej sytuacji chcieliśmy poprosić jedną z głównych zainteresowanych, poseł Augustynowską, jednak mimo wielu prób kontaktu nie odbierała od nas telefonu. Do sprawy odniósł się natomiast Stanisław Pięta, poseł PiS-u.

Wstyd, kompromitacja i haniebne działanie. Posłowie opozycji pokazali, że nie cofną się przed niczym, aby podgrzewać awanturę polityczną i dzielić Polaków. Wykorzystanie dzieci do agitacji politycznej i to jeszcze w dniu ich święta jest skrajnie amoralne

– stwierdził poseł Pięta.