Co najmniej 15 osób zginęło, a 300 zostało rannych wskutek eksplozji samochodu pułapki w centrum stolicy Afganistanu, Kabulu, do której doszło dzisiaj - poinformował przedstawiciel afgańskiego ministerstwa zdrowia, cytowany przez Reutera. Liczba ofiar może wzrosnąć - zastrzegł.

Siła wybuchu była tak duża, że szyby powypadały z okien domów oddalonych o kilkaset metrów od miejsca zdarzenia. Oprócz zagranicznych placówek dyplomatycznych znajduje się tam także rezydencja prezydenta Afganistanu - podał Reuters.

Wcześniej władze mówiły o około 50 rannych lub zabitych w zamachu.

Według źródła w niemieckich służbach bezpieczeństwa, na razie nie jest jasne, czy w zamachu bombowym ucierpieli niemieccy członkowie personelu ambasady RFN.