Prezydent Andrzej Duda złożył wieniec przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Pomnik przypomina Gruzinom o wsparciu, jakie otrzymali od polskiego prezydenta w czasie konfliktu z Rosją w 2008 roku.
 
Prezydent Duda spotkał się także z przedstawicielami Polonii w Gruzji.
 
Popiersie nieżyjącego prezydenta Polski zostało odsłonięte w gruzińskiej stolicy w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej w 2012 roku. Pomnik stoi na placu imienia Lecha Kaczyńskiego, który z kolei położony jest w pobliżu ulicy imienia Lecha i Marii Kaczyńskich.



Postać Lecha Kaczyńskiego jest darzona szacunkiem w Gruzji. Gruzini pamiętają wsparcie, jakiego udzielił im w 2008 roku. Podczas wojny w Osetii Południowej z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi przyjechali przywódcy kilku państw Europy Wschodniej. Poza polskim prezydentem byli to ówcześni prezydenci: Ukrainy - Wiktor Juszczenko, Litwy - Valdas Adamkus, Estonii - Toomas Ilves oraz premier Łotwy Ivars Godmanis.
 
- Prezydent Polski stał u naszego boku - wspominał Kaczyńskiego prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili na wspólnej z prezydentem Dudą konferencji prasowej.
 
Duda mówił, że jego wizyta w Gruzji to dla niego w jakimś sensie podążanie ścieżką, którą wytyczył prezydent Kaczyński. Podziękował za wspomnienie o Lechu Kaczyńskim, który - jak powiedział Andrzej Duda – „był wielkim przyjacielem Gruzji”. Przypomniał, że w 2008 roku w czasie interwencji rosyjskiej w Gruzji prezydent Kaczyński „nie wahał się, żeby zebrać przywódców Europy Środkowej” w Tbilisi, by stanąć razem i powiedzieć „nie” „wrogiej, zdradzieckiej napaści”.
 
Prezydenci Polski i Gruzji wspominali Lecha Kaczyńskiego także we wspólnej deklaracji przyjętej z okazji 25-lecia nawiązania polsko-gruzińskich stosunków dyplomatycznych. Przypomnieli słowa byłego prezydenta Polski, który 12 sierpnia w 2008 roku w Tbilisi powiedział: - Jesteśmy tu, by wyrazić naszą solidarność.