Abp Skworc: Niedzielę należy zwrócić człowiekowi

  

Niedzielę należy zwrócić człowiekowi - apelował arcybiskup w powitaniu skierowanym do uczestników Pielgrzymki Mężczyzn i Młodzieńców w Piekarach Śląskich, na którą przyjechał prezydent Andrzej Duda. - Dziś Polska - kraj ochrzczonych - wygląda na mapie Europy jak wielkie targowisko. Sami do tego dopuściliśmy przez grzech zaniechania - dodał hierarcha.

Jak zawsze podczas piekarskiej pielgrzymki hierarcha poruszył ważne problemy społeczne. Poza wolną niedzielą były to: ekologia, trzeźwość i utworzenie metropolii w woj. śląskim. Abp Skworc dziękował prezydentowi Dudzie za niedawne podpisanie ustawy o związku metropolitalnym. Wyraził zarazem nadzieję, że samorządy Górnego Śląska i Zagłębia, kierując się poczuciem dobra wspólnego, wykorzystają ten prawny instrument do zbudowania metropolii, służącej poprawie jakości życia mieszkańców aglomeracji.

Dużą część powitania abp Skworc poświęcił regulacjom dotyczącym handlu w niedzielę. Hierarcha przypomniał, że wkrótce minie rok od złożenia w Sejmie przez Solidarność obywatelskiego projektu ustawy o ograniczeniu handlu w tym dniu. Ocenił, że ta postulowana ustawa nie tylko bierze w obronę człowieka i życie rodzinne, ale podkreśla też wartość niedzieli, jako dobra kulturowego i dnia wolnego od pracy.

Niestety, w niektórych środowiskach politycznych i gospodarczych pojawiają się głosy przeciwne ustawie. Trwa zakulisowe targowanie się o niedzielę ze stroną związkową


- wskazał i wyraził opinię, że proponowanie zmian w projekcie ustawy i przeciąganie prac legislacyjnych jest formą niesprawiedliwości społecznej, także wobec tych obywateli, którzy poparli projekt swoim podpisem.

Żaden system wyzyskujący człowieka nie przyniesie prawdziwego sukcesu Musimy się bronić przed bezmyślnym trwaniem w kieracie pracy i konsumpcji, z agresywną reklamą w tle


- podkreślił. Zwracając się do rządzących, powiedział, że program 500 Plus jest pozytywnym wsparciem polskich rodzin, ale to tylko początek drogi, bo rodzina potrzebuje też czasu dla siebie.

Część swojego wystąpienia arcybiskup poświęcił ekologii. Zauważył, że dziś największym trucicielem środowiska na Górnym Śląsku nie jest już przemysł, lecz sami mieszkańcy. Zaapelował do nich o ekologiczne zachowania – m.in. o niepalenie śmieci. Przypomniał też o uchwale antysmogowej przyjętej kilka tygodni temu przez śląski Sejmik.

Arcybiskup mówił też problemie alkoholizmu, który – jak zaznaczył – istnieje w każdym środowisku. Przypomniał, że zgodnie z decyzją Sejmu rok 2017 jest rokiem troski o trzeźwość narodu. Zaapelował o ustawowy zakaz reklamy alkoholu w mediach, a do samorządów - o namysł przy wydawaniu koncesji na sprzedaż alkoholu. "Nie musi on być dostępny na każdym rogu" - przekonywał.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Handlował zagrożonymi wyginięciem gadami. ZDJĘCIA

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kryminalni z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wpadli na trop 40-letniego mieszkańca Katowic, który zajmował się hodowlą oraz handlem zagrożonymi wyginięciem gadami. Według ustaleń śledczych, mężczyzna sprowadzał z zagranicy zabronione prawnie gatunki dzikich zwierząt, a następnie oferował je do sprzedaży na portalach internetowych oraz podczas tematycznych pokazów. Ceny zwierząt oscylowały od 150 do 300 zł.

W wyniku intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w połowie kwietnia br. zamierza uczestniczyć w targach terrarystycznych, odbywających się w Nowej Hucie. Tego dnia policjanci od samego rana bacznie obserwowali miejsce, w którym gromadzili się koneserzy egzotycznych zwierząt. Gdy na wystawie pojawił się 40-letni mężczyzna wraz ze swoimi nielegalnymi okazami, policjanci zatrzymali go. Natomiast gady, które chciał sprzedać zostały w obecności biegłego zarekwirowane. Wśród zabezpieczonych zwierząt były: kameleon jemeński, legwan oraz zielony pyton birmański. Natomiast w chorzowskim mieszkaniu zatrzymanego - podczas przeszukania dokonanego wspólnie z miejscowymi policjantami - kryminalni znaleźli jeszcze węże boa, żabki dendrobates, a także żółwie stepowe, które również miały trafić na rynek.

Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody, tj. art. 128 ust. 2 pkt. d - za co grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis ten mówi o naruszeniu prawa Unii Europejskiej w zakresie  obrotu chronionymi  gatunkami dziko żyjących zwierząt i roślin poprzez oferowanie zbycia lub nabycia, przewożenie w celu zbycia, nabywanie, wystawianie publicznie w celach zarobkowych okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl