Fundacja Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” rozpoczęła prace archeologiczne w miejscowości Kruki koło Ostrołęki. Celem jest odnalezienie szczątków 14 żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego zamordowanych prawdopodobnie w lipcu 1946 r. Fundacja apeluje o wszelkie informacje mogące ułatwić natrafienie na miejsce pogrzebania zwłok.

Prace rozpoczęto w miejscach, które według przekazów ustnych i informacji, jakie zebrała fundacja, wydawały się bardzo prawdopodobną lokalizacją pogrzebania zwłok. Na razie badacze nie natrafili jednak na ludzkie szczątki.
 

– Przekopaliśmy kilka miejsc, także otoczenie krzyża, pod którym zgodnie z ustną tradycją mieli być pochowani zamordowani żołnierze. Okazało się jednak, że nasze pierwsze wykopaliska przyniosły efekt negatywny


– mówi „Dodatkowi Mazowieckiemu” prezes fundacji Wojciech Łuczak, który kieruje pracami.

Apeluje do mieszkańców i osób mogących mieć wiedzę o wydarzeniach sprzed 70 lat, by zgłaszały się z informacjami.

– Będziemy teraz przenosić badania na kolejne miejsca i sondażowo wykonywać nawierty. W momencie, gdy próbki coś wykażą lub oględziny danego miejsca będą na to wskazywały, będziemy przekopywać i badać daną lokalizację

– zapowiada Łuczak.

Wyjaśnia, że poszukiwania koncentrują się w tej okolicy, ponieważ to właśnie tu najprawdopodobniej z początkiem lipca 1946 r. zostali rozstrzelani żołnierze NZW w trakcie operacji komunistycznych organów bezpieczeństwa przeciwko podziemiu niepodległościowemu. W ziemi do dziś leży 14 ofiar.
 

–  Jeśli ich odnajdziemy, poddamy szczątki badaniom antropologicznym i genetycznym, tak by potwierdzić tożsamość odnalezionych ciał. Z rodzinami niektórych żołnierzy mamy już kontakt

–  mówi prezes fundacji.

Cały tekst w Dodatku Mazowieckim do „Gazety Polskiej Codziennie”