- My wyciągamy konsekwencje wobec winnych, patologię nazywamy po imieniu i na nią skutecznie reagujemy. A wy przez ostatnie osiem lat zamiataliście wszystkie trudne sprawy pod dywan - mówił w Sejmie szef MSWiA Mariusz Błaszczak, zwracając się do posłów PO.

Minister Błaszczak, przedstawiając informację rządu ws. śmierci w 2016 r. na wrocławskim komisariacie 25-letniego Igora Stachowiaka, przypominałł, że w czasie rządów PO-PSL zdarzały się liczne nieprawidłowości i patologie w działaniu policji, a sprawy te były wyciszane.

"Mamy świadomość tego, że w tak dużej formacji mogą zdarzyć się patologiczne sytuacje. Różnica pomiędzy działaniem rządu PiS a waszym rządem jest taka, że my wyciągamy konsekwencje wobec winnych, patologię nazywamy po imieniu i na nią skutecznie reagujemy. A symbolem waszych rządów, jest nie tylko wspomniany wcześniej widelec, ale i wielka miotła, którą przez ostatnie osiem lat zamiataliście wszystkie trudne sprawy pod dywan"

- powiedział Błaszczak w Sejmie.


"Apeluję do posłów opozycji, aby wykazali się odrobiną przyzwoitości i nie wykorzystywali tej tragedii do swojej wojny totalnej, do ataków na polską policję, bo jest to głęboko niesprawiedliwe w stosunku do tysięcy uczciwych i solidnych polskich policjantów"

- dodał. Stwierdził też:

"Bezsprzecznie ujawnione materiały świadczą o nieprawidłowościach, łamaniu prawa i nieuzasadnionej brutalności w postępowaniu policjantów. Różnica polega na tym, że dziś policja ma odwagę przyznać się do błędów, mówił o tym publicznie Komendant Główny Policji".


Błaszczak przypomniał też, nawiązując do tzw. akcji widelec w 2008 r.:

Gdy Grzegorz Schetyna był szefem MSWiA, aresztowano na podstawie wydumanych zarzutów 752 osoby. Nad wieloma znęcano się potem na komisariatach by wymusić fałszywe zeznania. Pan za tę akcję gratulował policji, pękał pan z dumy. Postępowania wyjaśniające trwały tak długo, że zarzuty wobec policjantów winnych nadużyć przedawniły się. Wstyd panie Schetyna. Nigdy nie zmierzył się pan z tą sprawą (...) Nigdy nie wytłumaczył się pan z koszmaru, jaki zafundował pan niewinnym ludziom.