W.Brytania grozi zerwaniem negocjacji z UE

  

Brytyjski sekretarz ds. Brexitu, David Davis, zapowiedział, że Wielka Brytania(UK) zrezygnuje z negocjacji dotyczących opuszczenia Unii Europejskiej, jeżeli ta nie porzuci swoich żądań dotyczących obciążenia UK kwotą 100 mld euro.

W przeciwnym wypadku negocjacje pogrążą się w "chaosie", a nawet 1 mld funtów w formie rozliczenia byłby "dużą ilością pieniędzy", powiedział Davis w wywiadzie opublikowanym w Sunday Times.

Wielkość brytyjskiego rachunku wyjścia oraz jaki rodzaj negocjacji może się rozpocząć, jest źródłem debaty w UK od kilku tygodni.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział, że Wielka Brytania będzie musiała zapłacić około 50 miliardów funtów, podczas gdy premier Luksemburga Xavier Bettel zasygnalizował od 40 miliardów euro do 60 miliardów euro. Financial Times szacuje, że koszt może wzrosnąć do 100 mld euro. Badania przeprowadzone przez Instytut Biegłych Rewidentów w Anglii i Walii szacują, że koszty rachunku wyjścia wyniosą zaledwie 5 mld funtów.

Premier rządu Theresa May powiedziała, że spełni swoje zobowiązania wobec UE, ale kwestionuje wstępne szacunki urzędników w Brukseli.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Brexit znaczy Brexit". Co czeka imigrantów na Wyspach?

"Nie możemy wyglądać tak, jakbyśmy mogli odejść, musimy być w stanie odejść", powiedział Davis. "W tych okolicznościach, jeśli to konieczne, będziemy w stanie to zrobić" - dodał.

Davis powiedział również, że negocjacje, które mają się rozpocząć 19 czerwca, będą "dość burzliwe" i że odrzuci wszelkie plany dyskusji, które wymagają rozwiązywania kwestii rachunku rozwodowego, prawa obywateli UE i granicy Irlandii Północnej przed rozpoczęciem negocjacji w sprawie przyszłego handlu.

"Pierwszym kryzysem podczas negocjacji będzie proces sekwencjonowania" - powiedział.

Premier Theresa May powiedziała w wywiadzie dla Sunday Telegraph, że "pieniądze zapłacone w przeszłości" przez U.K na wspólne projekty UE i Europejski Bank Inwestycyjny powinny zostać uwzględnione w ostatecznej sumie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: bloomberg.com
Tagi

Wczytuję komentarze...


Szef angielskiej służby zdrowia: mniej niż 20 tys. zgonów z powodu epidemii będzie sukcesem

/ Philafrenzy / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Jeśli liczba zgonów z powodu koronawirusa w Wielkiej Brytanii będzie mniejsza niż 20 tys., można będzie uznać, że kraj dobrze poradził sobie z epidemią - powiedział Stephen Powis, dyrektor medyczny angielskiego oddziału NHS, czyli brytyjskiej służby zdrowia.

W sobotę po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia podało, że w ciągu minionej doby, od godz. 17 w czwartek do godz. 17 w piątek, w kraju zmarło 260 osób, wskutek czego łączna liczba zgonów wzrosła do 1019. To najgorszy jak dotąd dobowy bilans zgonów.

"Jeśli uda nam się utrzymać liczbę zgonów poniżej 20 tys., będzie to dobry wynik, choć każda śmierć jest tragedią" - powiedział Powis w czasie codziennej konferencji prasowej poświęconej walce z koronawirusem. Poddającego się kwarantannie premiera Borisa Johnsona zastąpił dziś minister ds. biznesu Alok Sharma.

Powis ostrzegł jednak przed przedwczesnym popadaniem w samozadowolenie i podkreślił, że będzie to możliwe tylko, jeśli wszyscy będą przestrzegać nałożonych przez rząd ograniczeń w kontaktach międzyludzkich i przemieszczaniu się.

"Jeśli uda nam się zmniejszyć tempo przenoszenia, to wirus zacznie się słabnąć. To prosta matematyka. Jeśli zastosujemy się do środków, zobaczymy spadek. Nigdy nie dość przypominania wszystkim, którzy dziś nas oglądają, że możecie uratować życie innych. To naprawdę jest proste. Nauka, która za tym stoi, może być skomplikowana, ale rzeczywistość jest niewiarygodnie prosta. Unikaj kontaktu z innymi, jeśli możesz. Zostań w domu. Jeśli masz symptomy - izoluj się. To spowoduje mniej zgonów i mniejszą presję na NHS"

- podkreślał Powis.

Zapewnił także, że w Londynie - gdzie jest najwięcej zakażeń i zgonów - oddziały intensywnej terapii nie osiągnęły jeszcze maksymalnego obłożenia.

O liczbie 20 tys. zgonów wskutek epidemii po raz pierwszy wspomniał w połowie marca prof. Neil Ferguson, epidemiolog i profesor biologii matematycznej z Imperial College London. W przedstawionym modelu wskazywał, że jeśli Wielka Brytania utrzymałaby politykę mniejszych restrykcji, koronawirus spowoduje śmierć 260 tys. osób, a jeśli nie byłoby ich wcale - liczba zgonów sięgnie 510 tys. Dokument ten doprowadził do zmiany strategii rządu, który ostatecznie zdecydował się na zakazanie wszelkiego przemieszczania się i kontaktów, o ile nie jest to absolutnie niezbędne. Ferguson powiedział wówczas, że uznałby to za sukces, gdyby nowa strategia doprowadziła do utrzymania liczby zgonów poniżej 20 tys.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts