Jarosław Kaczyński dla Niezalezna.pl: Wielka próba naprawy Rzeczypospolitej powoli nam się udaje

– Musimy prowadzić politykę, która jest nastawiona przede wszystkim na interes społeczny.

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
– Musimy prowadzić politykę, która jest nastawiona przede wszystkim na interes społeczny. To wywołuje taką furię, bo do tej pory polityka była prowadzona pod dyktando różnego rodzaju uprzywilejowanych grup, które dziś tak usilnie się buntują – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Podczas Kongresu „Polska Wielki Projekt” przyznano nagrodę imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, otrzymali ją Antoni i Andrzej Krauze. Jak pan ocenia sam kongres i laureatów nagrody?
O laureatach nagrody mogę mówić tylko w najbardziej ciepłych, pozytywnych słowach, bo to naprawdę wybitni artyści, bardzo odważni ludzie i ludzie, którzy przyczynili się do tego, że w Polsce wolność najpierw została odzyskana, a gdy nawet jest próba w jakiś sposób jej ograniczenia, to oni bezapelacyjnie się zawsze temu sprzeciwiają. Na różne sposoby, ponieważ jeden jest reżyserem, drugi rysownikiem, satyrykiem, a to, w jaki sposób wykonują swoją pracę, można ocenić jako mistrzostwo w fachu. Ich zasługa i wkład w rozwój naszej kultury jest nieoceniony.

Na kongresie są poruszane bardzo istotne sprawy, które będą miały wpływ na rozwój naszego kraju. Przed jakimi najważniejszymi wyzwaniami strategicznymi stoi w tym momencie Polska?
Mówiąc tak najprościej, nasz kraj powinien w krótkim czasie zwiększyć swoje zasoby ekonomiczne, kulturowe, militarne – żeby stać się krajem bezpiecznym i tak do końca trwałym. Z jednej strony mamy teraz zagrożenia związane agresywną polityką Rosji, a z drugiej strony jest taka propozycja w Europie, przytaczając słowa prezydenta Francji, który mówił to w odniesieniu do Francuzów, żeby się „roztopić”. Otóż Francja ma takie zasoby wszystkich rodzajów, że ona się nie roztopi niezależnie od tego, co pan prezydent o tym uważa. Niestety, na skutek tragicznego biegu naszej historii, my mamy te zasoby dużo skromniejsze i dlatego trzeba uczynić wszystko, abyśmy w to zagrożenie nie popadli i żebyśmy się tak wzmocnili, aby później to było już zupełnie nieaktualne. Jeszcze teraz niestety jest to możliwe. Trzeba to zmienić i rzeczywiście prowadzić taką politykę, która jest nie tylko wektorem nacisków różnego rodzaju lobby, także tych zewnętrznych. Musimy prowadzić politykę, która jest nastawiona przede wszystkim na interes społeczny. To wywołuje taką furię, bo do tej pory polityka była prowadzona pod dyktando różnego rodzaju uprzywilejowanych grup, które dziś tak usilnie się buntują. Oczywiście te aspekty można rozłożyć, ale ogólnie rzecz ujmując, to jest nasz główny cel. Oprócz tego można powiedzieć, że dzisiaj jest ten czas, w którym tworzymy silną polską armię. I to nie ze względu na naciski różnych lobby, a właśnie po to, aby zapewnić Polsce swojego rodzaju niezależność i możliwość samodzielnej obrony w krytycznych sytuacjach. Krótko mówiąc – do tej pory nigdy tego nie było, bo to wszystko zostało poddane po upadku komunizmu, takiemu mechanizmowi swoistej anarchii, a za tą anarchią stały różne siły, które na tej sytuacji bardzo korzystały. Anarchia ta była bardzo ogólna, ale przejawiała się w różnych dziedzinach codziennego życia. Chodzi o podejmowanie decyzji, wydatkowanie funduszy na różnego rodzaju zakupy, o koncepcje, szkolenia etc. Tak że mamy w tym momencie do czynienia z wielką próbą naprawy Rzeczypospolitej, co powoli nam się udaje.

Wspomniał pan wcześniej o zagrożeniu ze Wschodu, a co z zagrożeniami płynącymi z Zachodu? Chodzi zarówno o nielegalnych imigrantów jak i sankcje, którymi straszy nas Unia Europejska.
Jest to zagrożenie strategiczne, o którym już mówiłem, ale jest też zagrożenie doraźne, które się ściśle łączy z tym strategicznym. Mamy być bowiem całkowicie poddani tym regułom, które są nam narzucane, czyli musielibyśmy zmienić całkowicie naszą kulturę, radykalnie obniżyć poziom bezpieczeństwa w naszym kraju, bynajmniej nie chodzi tylko o terroryzm, bo tych zagrożeń jest oczywiście więcej, co oznacza swojego rodzaju katastrofy społeczne. Proszę zauważyć że Finowie przyjęli sto osób, a dziś mają już ich 18000. Przelicznik jest 1 do 180. My mielibyśmy przyjąć siedem tysięcy. Proszę sobie to teraz przemnożyć razy 180 i wychodzi ponad 1 200 000. Oczywiście pewnie aż tak by nie było, ale wiadomo, że to jest mechanizm, którego później nie można zatrzymać. Jeśli chcielibyśmy powstrzymać tę falę agresji ze strony imigrantów – chociażby w stosunku do kobiet – trzeba by było użyć jakichś represji. Gdybyśmy użyli represji, to zaraz by się okazało, że dla innych jesteśmy nazistami. Tak że to jest takie błędne koło. My po prostu nie możemy w to wchodzić.

Jak się bronić przed sankcjami?
Musimy bronić swoich racji przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, a także bronić się metodami politycznymi. Dzisiaj na różnego rodzaju posiedzeniach już nie jest tak, że tylko my się sprzeciwiamy chociażby mechanizmowi relokacji, tylko coraz więcej państw z dystansem podchodzi do tych pomysłów.

Czyli nie jesteśmy osamotnieni w tej walce?
Na pewno nie.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Jarosław Kaczyński #PiS #Prawo i Sprawiedliwość

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo