MON dementuje medialne kłamstwa ws. firmy BBM

  

Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa podjęcie zdecydowanych kroków prawnych przeciwko redakcji „Faktu” w związku nieprawdziwymi informacjami na temat rzekomych relacji Ministra Macierewicza z firmą Bartłomieja Misiewicza.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl prawdą jest, że Bartłomiej Misiewicz założył firmę BBM, która będzie zajmować się m.in. szeroko rozumianym doradztwem, konsultacjami, PR-em bezpieczeństwem czy mediami.  Sam Misiewicz musiał jednak prostować już wiele medialnych kłamstw na temat swojej firmy.

- Moja firma BBM będzie realizowała się w segmencie doradztwa, bezpieczeństwa czy mediów.  Nie będę udzielał żadnych pożyczek. To kłamstwo  - oznajmił Misiewicz w rozmowie z portalem telewizjarepublika.pl.

CZYTAJ WIĘCEJ: Medialne sensacje na temat firmy Misiewicza wyssane z palca. „To kłamstwo. Nie będę udzielał żadnych pożyczek”

Dziś w sprawie firmy BBM komunikat wydał resort obrony narodowej:

W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi na portalu oraz w gazecie „Fakt” 20 maja 2017 r. Ministerstwo Obrony Narodowej oświadcza, że ministra Antoniego Macierewicza nie łączą żadne relacje z firmą BBM.
W związku z zawartymi w tekście pomówieniami i insynuacjami, MON analizuje podjęcie zdecydowanych kroków prawnych przeciwko redakcji gazety oraz autorce tekstu – informuje rzecznik prasowa MON mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,mon.gov.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Asad znowu użył broni chemicznej? Amerykanie grożą "szybką i odpowiednią odpowiedzią"

Zdjęcie ilustracyjne / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64231888

  

Stany Zjednoczone dostrzegły oznaki świadczące, że wojska rządowe w Syrii ponownie zaczęły stosować broń chemiczną - oświadczył dzisaj Departament Stanu USA, który zagroził "szybką i odpowiednią odpowiedzią".

Według opublikowanego komunikatu wojska Asada mogły użyć tej broni w ub. niedzielę w północno zachodniej Syrii podczas ataku na siły rebeliantów.

"Wciąż zbieramy informacje na temat tego ataku, ale powtarzamy ostrzeżenie: jeśli reżim Asada użyje broni chemicznej to Stany Zjednoczone i ich sojusznicy udzielą szybkiej i odpowiedniej odpowiedzi"

- głosi oświadczenie.

Prezydent USA Donald Trump już dwukrotnie zarządzał ataki lotnicze na siły Asada: w kwietniu 2017 r. w odwecie za atak z użyciem gazu bojowego sarin oraz rok później w odpowiedzi na atak chemiczny na ludność cywilną w mieście Duma.

Według rzecznika Departamentu Stanu Morgana Ortagusa podejrzewany nowy atak "jest częścią kampanii przemocy prowadzonej przez reżim Asada, stanowiącej naruszenie porozumienie o przerwaniu ognia chroniącego miliony cywilów w prowincji Idlib". Dodał on, że ataki te, "które grożą destabilizacją całego regionu, muszą być przerwane".

Od końca kwietnia br. wojska rządowe, wspierane przez rosyjskich sojuszników, nasiliły ataki na prowincję Idlib, ogłoszoną we wrześniu ub. roku tzw. "strefą deeskalacji". Prowincja jest ostatnią enklawą ugrupowań dżihadystów, w tym z organizacji Hajat Tahrir al-Cham, kiedyś będącą syryjska filią Al Kaidy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl