Dziś w Poznaniu miał ruszyć proces "Króla mafii wnuczkowej" Arkadiusza Ł. ps. "Hoss". Oskarżony o kierowanie grupą i wyłudzenie milionów zł po pierwszysch wnioskach obrońców przekazał funkcjonariuszom policji, że źle się czuje. 

Arkadiusza Ł. na rozprawę doprowadzono z poznańskiego aresztu śledczego, do którego został przewieziony z Warszawy. Oskarżonym w tej sprawie jest również brat "Hossa" Adam P., który odpowiada z wolnej stopy. Na proces przybyła rodzina oskarżonych, w tym żona i siostra "Hossa". Przed rozprawą powtarzały mediom, że nikt z ich rodziny "nigdy niczego w Polsce nie ukradł".

Arkadiusz Ł. to pomysłodawca oszustw metodą "na wnuczka". Śledczy zarzucają mu kierowanie grupą i wyłudzenie tą metodą kilku mln zł w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu. 

Poza sprawą w Poznaniu, przeciwko Arkadiuszowi Ł. toczy się śledztwo warszawskiej prokuratury okręgowej, w której "Hoss" jest podejrzany o cztery oszustwa na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł dokonane m.in. w Niemczech, Austrii i Luksemburgu. Członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Sprawa przeciwko Arkadiuszowi Ł. prowadzona jest także w Austrii. Tamtejsi śledczy zarzucają mu - wraz z synem - wyłudzenie metodą "na wnuczka" ponad 1 mld euro w Austrii, Niemczech i Szwajcarii.