Najlepsze szkoły wyższe jak Uniwersytet Warszawski, czy Uniwersytet Jagielloński to ośrodki, które mają kształcić elity - mówi wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin, uczestnik Kongresu Polska Wielki Projekt w rozmowie z portalem niezalezna.pl.

Panie premierze, szykują się duże zmiany w szkolnictwie wyższym. Na czym one będą polegały?

Po pierwsze, już uruchomiliśmy mechanizm odchodzenia od kształcenia masowego. To jest największą plagą polskich uczelni, ponieważ konsekwencją masowego kształcenia jest jego niski poziom. Według nowych zasad finansowania, które obowiązują od początku tego roku, liczy się nie już ogólna liczba studentów, tylko proporcje między liczbą studentów, a liczbą pracowników edukacyjnych, co oznacza, że będziemy wracać do zajęć w małych grupach, do relacji mistrz - uczeń. Chcemy też zwiększyć poziom umiędzynarodowienia polskich uczelni. Od 1 stycznia przyszłego roku ma powstać Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej. Do jej celów będzie należało m.in. ściągnięcie do Polski kilkudziesięciu tysięcy polskich, młodych, zdolnych naukowców, którzy po wejściu Polski do Unii Europejskiej rozjechali się po najlepszych zagranicznych uczelniach. Możemy odwrócić ten wektor drenażu mózgów i ściągać do Polski bardzo zdolnych uczonych, również obcokrajowców.

Czy to oznacza, że trudniej będzie się dostać na uczelnie wyższe?

Dzisiaj na uczelniach publicznych jest więcej miejsc niż maturzystów. W związku z tym każdy, kto chce studiować i reprezentuje odpowiedni poziom z pewnością znajdzie dla siebie uczelnię. Natomiast na te najlepsze szkoły wyższe jak Uniwersytet Warszawski, czy Uniwersytet Jagielloński oczywiście powinno się być trudno dostać, ponieważ są to ośrodki, które mają kształcić elity.

Czy liczba uczelni wyższych ulegnie zmianie? Zmniejszy się? Zwiększy?

Szybko maleje liczba uczelni niepublicznych, ponieważ w sytuacji niżu demograficznego one tracą swoje ekonomiczne podstawy. Natomiast jeśli chodzi o ośrodki publiczne, to ministerstwo będzie dążyło do tego, aby ocalić je wszystkie. Na całym świecie obserwujemy inne zjawisko, a mianowicie konsolidowania uczelni, łączenia w większe organizmy i taka konsolidacja byłaby w Polsce zjawiskiem pozytywnym. Ten pomysł będę popierał jednak oczywiście do niczego nie będziemy zmuszać.

Jaka jest rola szkół w kształtowaniu prawdziwej polskiej elity?

Ludzie 20-letni są już w pewnym sensie uformowani. Podstawy kulturowe, czy przede wszystkim przywiązanie do swojej Ojczyzny wynosi się z domu rodzinnego i z niższych szkół. Uczelnie wyższe mają natomiast wzmacniać to poczucie tożsamości narodowej poprzez rozwój nauk humanistycznych oraz rzetelnej nauki historii.

Zmieńmy temat. Wraca dyskusja na temat uchodźców, UE straszy nas sankcjami za ich nieprzyjmowanie. Jak pan się do tego odniesie?

Uważam, że jest to forma szantażu i nieuprawnionego nacisku. Nasz rząd nie ma zamiaru się tym naciskom poddawać, nawet jeśli wiązałaby się z tym utrata części funduszy europejskich. Bezpieczeństwo Polaków i dalekosiężny dobrobyt naszych obywateli, oparty nie na jałmużnie z UE, tylko na potencjale polskich firm są dla nas dużo ważniejsze niż stosowanie się do politycznej poprawności.

Czy uważa Pan, że te zapowiedzi mogą się zmienić w czyny i na Polskę zostaną nałożone realne sankcje?

Niestety, musimy się z tym liczyć jednak pamiętajmy, że Polska w swoim sprzeciwie nie jest osamotniona. Podobne zdanie mają Węgry, czy Austria. Inne kraje unijne powinny zrozumieć, że tego typu działania dezintegrują Europę.