– W tej chwili analizujemy sprawę. W takich przypadkach mamy standardowe procedury i najprawdopodobniej zostaną one wdrożone – powiedział portalowi Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia. Chodzi o jeden z niemieckich podręczników do nauki historii, w którym pojawia się kłamliwe określenie „polskie obozy”. 

Syn ma maturę. Historia. Przygotowuje się. Będzie ok. Właśnie zwrócił uwagę na polskie obozy. Tak uczą w Niemczech. TERAZ. Oficjalna książka” – poinformował jeden z użytkowników Twittera i dołączył zdjęcie z odpowiednim fragmentem tekstu.

Na wpis zareagował Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia. W rozmowie z naszym portalem poinformował, że fundacja już zajęła się sprawą. 

Jest to podręcznik do nauki historii dla bawarskich uczniów. Znajduje się tam fragment dotyczący czegoś, co Niemcy nazywają „okres terroru”, czyli rządy Hitlera. Właśnie tam pada sformułowanie, że były pogromy antyżydowskie i Żydów wysyłano do polskich obozów w latach 1938-1941 

– powiedział portalowi Niezalezna.pl Maciej Świrski. 

W tej chwili analizujemy sprawę. W takich przypadkach mamy standardowe procedury i najprawdopodobniej zostaną one wdrożone 

– zapowiedział.

Fundacja Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga Przeciw Zniesławieniom została powołana dla inicjowania i wspierania działań mających na celu prostowanie nieprawdziwych informacji na temat historii Polski, a szczególnie przebiegu II wojny światowej, udziału w niej Polaków, stosunku Polaków do Żydów, na temat niemieckich obozów koncentracyjnych. Obok tego celem Reduty jest propagowanie wiedzy na temat historii i kultury polskiej oraz polskiej współczesności. Reduta ma także na celu przeciwdziałanie rasizmowi i ksenofobii, zwróconym przeciwko obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, bez względu na pochodzenie.