Rosja przeprowadziła wczoraj cyberatak na stronę internetową prezydenta Ukrainy w odpowiedzi na wprowadzenie przez władze w Kijowie sankcji przeciwko osobom fizycznym i firmom z Rosji - poinformowała administracja prezydenta Ukrainy.

Byliśmy świadkami odpowiedzi Rosji na dekret prezydencki (...) Sytuacja jest pod kontrolą naszych informatyków i nie ma zagrożenia dla pracy serwisu - powiedział zastępca szefa administracji prezydenckiej Dmytro Szymkiw.

Władze Ukrainy wprowadziły sankcje przeciwko osobom fizycznym i firmom z Rosji oraz z kapitałem rosyjskim, wśród których znalazły się popularne serwisy internetowe, takie jak Yandex, Mail.ru, Odnoklassniki oraz VKontakte. Dostęp do tych serwisów zostanie zablokowany na trzy lata.

Zgodnie z dekretem Ukraińcy nie będą mogli także oglądać niektórych rosyjskich stacji telewizyjnych, m.in stacji Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Zwiezda i Rossija Siegodnia, której częścią jest znany kanał anglojęzyczny RT. Na Ukrainie nie będzie również dostępu do serwisów telewizyjnych NTV Plus, RBK, Ren-TV i innych.

Lista osób fizycznych, które objęły sankcje, składa się z ponad 1200 nazwisk. Są wśród nich obywatele Rosji i innych państw, w tym dwóch Polaków: Dawid Berezicki związany z Obozem Wielkiej Polski i Dawid Hudziec, bloger publikujący na portalu separatystów prorosyjskich „Novorossia Today”. Ich nazwiska znalazły się w dokumentach udostępnionych na stronie internetowej prezydenta Ukrainy. W ramach sankcji Berezicki i Hudziec mają zakaz wjazdu na Ukrainę przez okres jednego roku.

Dekret Poroszenki dotknął także prawie 470 firm z kapitałem rosyjskim, działających na Ukrainie, w Rosji i innych krajach. Objął również przejęte przez Rosję krymskie przedsiębiorstwa państwowe, w tym winnice i zakłady winiarskie.

Dekret w sprawie sankcji zaczął obowiązywać w dniu jego opublikowania, czyli we wtorek.