Rosyjscy "dziennikarze" (cudzysłów nie jest przypadkowy) wymyślają coraz większe brednie, aby sprowokować konflikt pomiędzy Polską a Ukrainą. Tym razem zainteresowali się bójką gimnazjalistek w Gdańsku, gdzie pobito jedną z dziewczyn, a rzekomo poszło o chłopaka. A jak to przedstawił jeden z portali w Rosji? Piszą o ksenofobicznym ataku na... Ukrainkę.

O bulwersującym zdarzeniu w Gdańsku jest głośno od kilku dni - w miniony czwartek, przed gimnazjum na gdańskim Chełmie, pobita została 14-letnia uczennica. Napastniczkami były jej koleżanki. W poniedziałek Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście wszczęła śledztwo w tej sprawie, której okoliczności są oburzające, ale dość klarowne. Bójka była wynikiem kłótni nastolatek.

CZYTAJ WIĘCEJ: Śledztwo w sprawie pobicia gimnazjalistki

Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że sprawa będzie miała zasięg międzynarodowy. Rosyjskie media szybko zmyśliły inną wersję wydarzeń. Jeden z tamtejszych portali twierdzi, że to był atak... ksenofobiczny, a ofiarą padła młoda Ukrainka.

Mało tego - wypisują brednie, że kobieta został pobita i wyzywana była od "banderowskich k...". Opublikowali nawet fragment nagrania. Pesudo-dziennikarze są tak bezczelni, że powołując się właśnie na ten fragment wideo rozpisują się o wyzwiskach. Oczywiście, takich słów nie słychać, bo nigdy nie padły.

Kłamstwa rosyjskiej propagandy już zostały zauważone w Polsce.