Poruszający list do prezydenta Niemiec. Trwa dramatyczny protest ws. praw Polaków

  

W Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie trwa głodówka osób, które domagają się od Niemiec przyznania mieszkającym tam Polakom statusu mniejszości narodowej. Dziś jeden z protestujących, polski dziennikarz i świadek hitlerowskich zbrodni Romuald Karaś, wystosował poruszający list do prezydenta Niemiec. Pismo trafiło już do ambasady RFN.

Urodziłem się na Zamojszczyźnie. Tam też w Tomaszowie i Szczebrzeszynie spędziłem pierwsze lata mego dzieciństwa. Gdy region ten podczas okupacji hitlerowskiej w Polsce stał się obszarem wysiedleń I eksterminacji ludności polskiej w ramach Generalnego Planu Wschodniego, rodzina nasza cudem znalazła schronienie u krewnych w Kurowie koło Puław. Kto wie, czy jako blondyn, uniknąłbym losu wielu dzieci zamojskich wydartych rodzicom i jako rzekomych nordyków wywiezionych do Niemiec” – napisał w liście do prezydenta uczestnik głodówki Romuald Karaś.

Miasteczko Kurów podczas działań wojennych 1939 roku zostało w większości zburzone: z 900 domów ostało się około 200 na peryferiach. Po domach moich dziadków po mieczu I kądzieli, jak też wujków I stryjków widziałem tylko ruiny i popioły” – dodał.

Panie Prezydencie! Jako chłopcu przyszło mi być świadkiem egzekucji, łapanek na roboty do Niemiec, wysiedleń do obozów zagłady ludności żydowskiej I polskiej. Do dziś brzmią w moich uszach powtarzane wówczas ze zgrozą takie nazwy jak Majdanek I Sobibór. Z pięciotysięcznej społeczności Kurowa zginęła połowa. Tragedia ta jest osnową części mojej twórczości

– podkreślił reżyser w liście.

Już pod koniec okupacji hitlerowskiej w Kurowie dokonano tak zwanego wyzwolenia przez Armię Czerwoną. Na ciężarowych samochodach przywieziono do Kurowa jeńców niemieckich. Samochody zatrzymały się na szosie przed niedawnym miejscem straceń, tam, gdzie stały szubienice. Jeńcy byli głodni I wyciągali ręce po chleb. Wśród chłopców, którzy ich obserwowali, był Antoś Mazurkiewicz, syn powieszonego skazańca.(…).Osłupiałem widząc, jak jej półsierota Antoś niesie z domu cały bochen, kroi kozikiem po kromce i podaje wyciągniętym rękom niemieckich jeńców” – napisał autor listu.

Polska mniejszość w RFN nie wyciąga rąk po prośbie. Ma swoje prawa, które zostały pogwałcone w 1940 roku przez hitleryzm. Chodzi o ich przywrócenie, o co ja zwracam się do Pana Prezydenta

– zaznaczył Romuald Karaś.

Przed wybuchem drugiej wojny światowej Polacy mieszkający w Niemczech mieli status mniejszości narodowej. Wszystko zmieniło się po dojściu nazistów do władzy. Mimo upływu kilkudziesięciu lat od upadku Trzeciej Rzeszy, sytuacja prawna Polaków pozostała bez zmian.

Wśród trzech osób, które domagają się od Niemiec przyznania Polakom statusu mniejszości narodowej, jest znany prawnik Stefan Hambura – Dzisiaj mamy do czynienia z tolerowaniem przez demokratyczne państwo prawa, jakim są Niemcy, rozporządzenia Hermana Goeringa z 1940 roku – powiedział „GPC” mecenas Hambura.

– Mam nadzieję, że ten protest przyczyni się do tego, że Republika Federalna Niemiec zmieni podejście do sprawy statusu mniejszości dla Polaków – mówił z kolei w rozmowie z portalem Niezalezna.pl. – Chciałbym też zaapelować, żeby ludzie dobrej woli również się tym zainteresowali i żeby nas było coraz więcej – dodawał mecenas.

ZOBACZ WYWIAD Z MEC. HAMBURĄ:


LIST DO PREZYDENTA NIEMIEC:



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sasin na przysiędze lubelskich "terytorialsów"

/ Chancellery of the President of the Republic of Poland [GFDL 1.2 (https://gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html) or GFDL 1.2 (http://www.gnu.org/licenses/old-licenses/fdl-1.2.html)]

  

- Stawiamy na rozbudowę polskich sił zbrojnych, zarówno wojsk zawodowych, jak i wojsk obrony terytorialnej – mówił wicepremier Jacek Sasin w Hrubieszowie (Lubelskie) podczas uroczystości złożenia przysięgi przez żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego.

Wicepremier powiedział, że plan bezpieczeństwa i obrony Polski opiera się o mocne sojusze w ramach Paktu Północnoatlantyckiego i sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, ale jak podkreślił, również o własne, mocne i gotowe do obrony Rzeczypospolitej siły zbrojne.

„Tylko tacy sojusznicy się liczą, którzy sami są silni i do tego sojuszu mogą wnosić wartość własnej siły i własnych możliwości obronnych. Dlatego tak mocno stawiamy na rozbudowę polskich sił zbrojnych”

– zaznaczył Sasin. Podkreślił, że Polska przeznacza każdego roku „potężne kwoty z budżetu państwa” na siły zbrojne, realizowany jest program ich modernizacji, kupowany jest nowoczesny sprzęt.

Sasin dodał, że wojska obrony terytorialnej jako pierwsze mają reagować na różnego rodzaju zagrożenia. „Chcemy wzmacniać te wojska. Cieszy mnie, że już 24 tys. żołnierzy dzisiaj służy w wojskach obrony terytorialnej. Będziemy rozwijać, nie tylko ilościowo, ale również jakościowo, te oddziały” – zadeklarował wicepremier.

Podkreślił, że wojska obrony terytorialnej są już stałym elementem Wojska Polskiego i jak żadna inna formacja realizują oczekiwanie, żeby wojsko służyło narodowi. „Nie tylko zapewniacie nam wszystkim Polakom bezpieczeństwo, ale również jesteście zawsze tam, gdzie potrzeba pomocy. W przypadku zdarzeń losowych, klęsk żywiołowych żołnierze wojsk terytorialnych są zawsze na miejscu i są najbardziej skuteczni, bo znają teren, znają ludzi, wiedzą, jak tą pomoc nieść w sposób najlepszy” – dodał Sasin.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że w ubiegłym tygodniu w czasie weekendu ponad 500 żołnierzy wojsk obrony terytorialnej w Polsce złożyło przysięgę wojskową, a w czasie mijającego weekendu - kolejne 500. „To świadczy o tym, że wojska obrony terytorialnej rozwijają się liczebnie, ale rozwijają się także, jeśli chodzi o umiejętności, jeśli chodzi o ćwiczenia. Ta służba się rozwija. To jest bardzo dobra informacja dla bezpieczeństwa Polski” - ocenił minister.

Błaszczak podkreślił, że część żołnierzy wojsk obrony terytorialnej wiąże swoją przyszłość ze służbą w wojskach operacyjnych. „To bardzo dobry wybór. Bardzo się z tego cieszę, bo wojsko polskie musi być liczniejsze i tak się dzieje” – dodał.

W Hrubieszowie przysięgę wojskową złożyło 83 żołnierzy ochotników 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Ukończyli oni intensywne, szesnastodniowe szkolenie podstawowe na terenie jednostki wojskowej w Chełmie.

Była to siódma w tym roku przysięga żołnierzy obrony terytorialnej w Lubelskiem. Żołnierze złożyli ją na sztandar Lubelskiej Brygady WOT, który we wrześniu dowódca brygady odebrał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Wcześniej Terytorialsi z Lubelszczyzny składali przysięgę na historyczny sztandar 9. Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej.

Podczas uroczystości 44 żołnierzy obrony terytorialnej otrzymało promocję na stopień kaprala. To żołnierze, którzy ukończyli czwartą edycję kursu „Sonda”. Jest to kurs podoficerski, skierowany wyłącznie do żołnierzy-ochotników Wojsk Obrony Terytorialnej. Trwa kilka miesięcy, obejmuje zajęcia praktyczne i teoretyczne.

Pionierem tego kursu jest Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej. W kwietniu 2019 roku rozpoczął się w tej brygadzie pierwszy taki projekt, a w sierpniu w Lublinie, zostali mianowani pierwsi jego absolwenci. Dotychczas 2 LBOT zrealizowała trzy edycje tego kursu, a promocje na stopnień kaprala otrzymało w sumie dotychczas ponad 120 żołnierzy. Jeszcze w grudniu ma ruszyć nabór do czwartej edycji.

Wojska Obrony Terytorialnej w województwie lubelskim liczą ok. 3,5 tys. żołnierzy, a ponad 26 proc. stanowią studenci i uczniowie. Średnia wieku żołnierza WOT w Lubelskiem to 32 lata. W skład 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej wchodzi pięć batalionów lekkiej piechoty, dyslokowanych w pięciu rejonach województwa lubelskiego: w Lublinie, Dęblinie, Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl