„Rekordowe buty” Bolta na aukcji charytatywnej

  

Słynny sprinter Usain Bolt przekazał na cele charytatywne buty, w których ustanowił rekord świata na 100 m w Berlinie podczas mistrzostw globu w 2009 roku - poinformował jamajski dziennik "The Gleaner". W złoto-białych kolcach uzyskał wtedy czas 9,58.

Buty przekazane żonie generalnego gubernatora Jamajki Patricka Allena zostaną wystawione na aukcję w czerwcu. Pieniądze pozyskane z ich sprzedaży trafią do jednej z fundacji zajmującej się zakupem sprzętu medycznego dla dzieci do szpitali w całej Jamajce.

Bolt to rekordzista świata na 100 i 200 m, który ma w dorobku oprócz 11 złotych medali MŚ (łącznie ze sztafetami), także osiem tytułów mistrza olimpijskiego (po dyskwalifikacji sztafety jamajskiej 4x100 m z Pekinu) wywalczonych w Pekinie, Londynie i Rio de Janeiro.

30-letni Jamajczyk zapowiedział, że po mistrzostwach świata w Londynie (5-13 sierpnia), zamierza zakończyć karierę.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,rmf24.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opłata cukrowa powinna być rozszerzona? "Nie obejmuje oczywistego źródła cukru - słodyczy"

/ dr hab. n. med. Mariusz Gujski/ archiwum

  

Trwają prace nad wprowadzeniem podatku cukrowego w Polsce. Warto jednak zastanowić się, czy nie powinno się go rozszerzyć na kolejne produkty, nie tylko słodkie napoje. Projekt omija bowiem duże grupy słodkich artykułów spożywczych, a jednocześnie paradoksalnie może przyczynić się do wzrostu konsumpcji.

Z dr hab. n. med. Mariuszem Gujskim z Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego rozmawia Maciej Pawlak.


Nowa opłata cukrowa, która de facto jest podatkiem, ma objąć w różnym stopniu napoje zawierające cukier, słodziki, taurynę czy kofeinę. Pojawia się jednak pytanie – co z innymi słodkimi produktami? 

Nadmierna konsumpcja cukru jest przyczyną wielu problemów zdrowotnych, w tym otyłości i cukrzycy. Problem ten dotyka coraz młodsze grupy polskiego społeczeństwa, co jest zjawiskiem wysoce niepokojącym. Dobrze, że dostrzeżono ten trend i postanowiono temu zaradzić. Tzw. ustawa cukrowa to pierwszy krok do stworzenia fiskalnych bodźców, mających na celu wpływanie na prozdrowotne nawyki żywieniowe Polaków. Cieszy mnie, że postawa odpowiedzialności polityków wygrała z obawami o doraźne korzyści sondażowe. Nie można bowiem pozostawać głuchym na to, co dzieje się dookoła: wszechobecne reklamy produktów o wysokiej  zawartości cukru, działania przemysłu, które napędzają konsumpcję. Wydaje się, że tylko poprzez połączone działania legislacyjne i edukacyjne możemy postawić tamę epidemii otyłości wśród dorosłych i dzieci. Generalnie popieram przygotowaną przez rząd ustawę cukrową – choć z punktu widzenia skali oddziaływania opłaty, wymaga ona jednak dalszego rozszerzenia. 

Dlaczego? 

Ustawa nie obejmuje bowiem najbardziej oczywistego źródła cukru, jakim są słodycze. A szkoda, bo część z tych produktów jest dodatkowo uprzywilejowana również pod kątem preferencyjnych stawek VAT, co może niekorzystnie wpływać na stymulowanie konsumpcji wysokokalorycznych niezdrowych przekąsek. Warto się nad tym ponownie pochylić. Większość prowadzonych badań jednoznacznie wskazuje, że szerokie i zdecydowane działania na rzecz ograniczenia konsumpcji cukru wpływają korzystnie nie tylko na nawyki żywieniowe, ale także powodują dostosowanie się producentów do racjonalnych wymagań stawianych przez rozwiązania prawne.

Przy procedowaniu ustawy w Sejmie Adrian Zandberg pytał obecnego na sali wiceministra zdrowia, Janusza Cieszyńskiego, co z shake’ami w McDonaldzie? Ustawa nie obejmuje słodzonych napojów mlecznych, i choćby na tym przykładzie widać, że ma braki.

Z myślą o kosztach leczenia otyłości, cukrzycy i innych chorób związanych z konsumpcją produktów nadmiernie słodzonych trzeba podjąć wszelkie, możliwie szerokie działania. Może warto zastanowić się nad włączeniem do regulacji smakowych napojów mlecznych, czy piwa smakowego i radlerów. Przypomnijmy, że jako produkty akcyzowe te ostatnie zostały z niej wyłączone. Tymczasem wpływy z tytułu akcyzy są dużo niższe, niż proponowana opłata od cukru. Konstrukcja akcyzy w Polsce od dawna stawia piwo w uprzywilejowanej pozycji względem wina, cydru czy alkoholi mocnych, co jest wysoce niekorzystne z punktu widzenia właściwej profilaktyki zdrowotnej i przeciwdziałania alkoholizmowi. Opłata cukrowa pokazuje, że większość napojów będzie droższa niż piwo. Istnieje obawa, że producentom napojów bardziej będzie opłacało się dodać do produktów minimalną dawkę alkoholu i zapłacić akcyzę, niż zostać objętymi opłatą cukrową.

Jak można poprawić to rozwiązanie, i co ważne, czy działania fiskalne to jedyny skuteczny sposób na walkę z plagą otyłości?

Najprostszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie swoistej akcyzy na cukier wykorzystywany przez producentów żywności. Taki podatek objąłby wszystkie branże, zmusił je do myślenia o zmianie składu swoich produktów, a co najważniejsze, byłby równy dla wszystkich i nieskomplikowany. Dyskutując o skutecznych sposobach przeciwdziałania otyłości i pozostałych chorób cywilizacyjnych trzeba również pamiętać o profilaktyce żywieniowej, premiującej dietę bogatą w świeże warzywa, zachętach dla producentów do podejmowania wysiłków w kierunku reformulacji żywności czy wspieraniu różnych form aktywności fizycznej. Służą temu kampanie edukacyjne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts