​Jan Pietrzak w „Wywiadzie z chuliganem”: Tusk to zdrajca, lepiej niech tu nie przyjeżdża

  

– W przeddzień wywiadu spotkałem na Jeżycach kolegę. Jego ojciec działał w pierwszej Solidarności, w zrujnowanej później Wiepofamie. Mówię mu, że będzie u mnie Pietrzak i że skończył 80-tkę. Ten nie mógł uwierzyć, ale po chwili zastanowił się: no tak, przecież ostatnio mówili, że Rambo i Schwarzenegger mają 70 lat. Te słowa pokazują, kim jest Jan Pietrzak dla pokolenia Solidarności – mówi o gościu „Wywiadu z chuliganem” jego autor Piotr Lisiewicz. Premiera dziś o 21.30. w Telewizji Republika.

Polska odzyskała niepodległość w 2015 r. Wreszcie mogę nie być już chuliganem, a statecznym obywatelem. Ale dziś trwa walka o polską kulturę, o odebranie jej z rąk dewastatorów, niszczycieli. To jest w tej chwili najważniejsze starcie – mówi w „Wywiadzie z chuliganem” Jan Pietrzak.

Wskazuje, gdzie możemy tę walkę podjąć.

W Polsce brakuje filmów biograficznych. Dlaczego nie ma filmu o Paderewskim, przecież to był człowiek światowej skali, znający prezydentów, monarchów, w Stanach Zjednoczonych popularny jak Rolling Stonesi? Jak przyjechał do Poznania, Wielkopolska się zbuntowała, potem był premierem. Jaki wspaniały można by zrobić film o historii, kulturze, o wieku, o czasie. Tylko takie filmy nie powstają 

– stwierdza.

Zdecydowanie broni też Antoniego Macierewicza. – Macierewicz nie podoba się naszym wrogom, Niemcom i Rosjanom i dlatego go opluwają, może nie bezpośrednio, ale za pomocą swoich ludzi w Polsce – podkreśla. Za powód tych ataków uznaje budowę Obrony Terytorialnej.

W taki kraju, jak Stany Zjednoczone, który nie ma jako sąsiadów ani na Wschodzie, ani na Zachodzie agresywnych, imperialnych, obłąkanych z agresji narodów jak Niemcy i Rosjanie, który ma dookoła oceany, a z północy i południa delikatne ludy, każdy powiat, każde miasto, każda gmina, ma Gwardię Narodową. A my nie mamy. To paranoja 

– mówi.

W „Wywiadzie z chuliganem” pokazane zostaną piosenki i monologi, za które ostatnio Pietrzak atakowany był przez „Gazetę Wyborczą” – monolog o Niesiołowskim oraz mendach i żukach gnojnikach oraz głośna piosenka „Szkopy i kacapy”.

Będą też wspomnienia z historii kabaretu Pod Egidą, o powstaniu piosenki „Żeby Polska była Polską”, a także utwór o Annie Walentynowicz.

Częścią zbrodni katyńskiej było kłamstwo funkcjonujące przez kilkadziesiąt lat po tej zbrodni. Kłamstwo po katastrofie smoleńskiej jest również częścią zbrodni. W dwa dni po Smoleńsku premier Tusk oddał całą władzę nad śledztwem postsowieckiej Rosji. Nie ma takie przypadku w historii. To była zdrada, Tusk jest zdrajcą, lepiej niech tu nie przyjeżdża 

– mówi Jan Pietrzak.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecki prezydent nie chce debaty na temat reparacji dla Polski. Jak to wytłumaczył?

Frank-Walter Steinmeier / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w opublikowanym dziś wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" powiedział, że jest przeciwny prowadzeniu debaty na temat odszkodowań dla Polski za szkody poniesione przez nią podczas II wojny światowej. Z jakich powodów? Nie chce patrzeć wstecz...

Odpowiadając na pytanie dotyczące dyskusji w Polsce na temat odszkodowań od Niemiec, Steinmeier wyraził nadzieję, że oba kraje będą mogły "podążać drogą" pojednania zwróconą ku przyszłości, "nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz".

Steinmeier, który jutro będzie przebywał z wizytą we Włoszech, wyraził też opinię, że "nie ma pozytywnej przyszłości bez konfrontacji z przeszłością".

Prezydent Niemiec podkreślił, że właśnie z tego powodu uczestniczy w tym okresie w uroczystościach upamiętniających 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w ramach których był pod koniec sierpnia w miejscu masakry ludności cywilnej dokonanej przez SS i Wehrmacht w Toskanii w sierpniu 1944 roku.

"Chcę pokazać, że nasz udział we wspólnych uroczystościach jest dla mnie czymś więcej niż uznaniem winy niemieckiej. To przede wszystkim pragnienie zwrócenia ku przyszłości drogi pojednania, jaką kroczą wspólnie Niemcy i Włochy"

- dodał Steinmeier w wywiadzie dla włoskiego dziennika.

Następnie stwierdził, że "to jest właściwy sposób zmierzenia się z przeszłością: nie postrzegać jej za zamkniętą, ale jako wspólną odpowiedzialność za lepszą przyszłość".

"Mam nadzieję, że będziemy mogli podążać tą drogą także z Polską, nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz. To moje wielkie pragnienie i w tym duchu wypowiadałem się w przeszłości podczas moich rozmów w Polsce: podążać drogą pojednania podjętą z trudem i bólem przez pokolenia przed nami"

- powiedział Steinmeier.

Niemiecki prezydent zastrzegł, że "nie oznacza to zapominania o przeszłości, ale przyznanie się do niemieckich win i świadomość odpowiedzialności". Steinmeier zadeklarował też, że z Polską Niemcy chcą pracować nad wspólną przyszłością "w ramach relacji dobrego sąsiedztwa, zwłaszcza w optyce wspólnej europejskiej przyszłości".

Jego zdaniem uczyniono już "wiele postępów na tej drodze".

Polskie władze wielokrotnie w ostatnim czasie zapowiadały, że będą się domagać od Niemiec reparacji wojennych, gdyż, jak wyjaśniano, sprawa ta nie została po II wojnie światowej w należyty sposób załatwiona. Niemiecki rząd stoi na stanowisku, że z punktu widzenia Berlina sprawa reparacji jest zamknięta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl