Schizofrenia w PO. Za nimi doprawdy trudno nadążyć. Znów zmieniają zdanie ws. Imigrantów. To nie żart!

  

Platforma po raz kolejny dała przykład swojej „wiarygodności”. Jeszcze dwa dni temu lider ugrupowania Grzegorz Schetyna oświadczył, że jest za tym, by uchodźcy nie przyjeżdżali do Polski. Dziś zmienił zdanie i oświadcza, że PO jednak jest gotowa przyjąć uchodźców. Czy ktoś jeszcze nadąża za zmianami stanowisk w tej kluczowej dla bezpieczeństwa państwa kwestii?

Przypomnijmy, w 2015 roku rząd Ewy Kopacz zaakceptował unijną decyzję o podziale uchodźców, docierających do Europy. Ogólnie rozdzielonych miało zostać 120 tys. osób. Polsce miało przypaść ponad 6 tys. uchodźców, ale czołowi politycy Platformy gorąco popierając sprowadzenie imigrantów do kraju deklarowali, że możemy ich przyjąć znacznie więcej.

„Wmawia się ludziom, że Platforma była za przyjmowaniem uchodźców i się na to zgodziła” - mówił kilka dni temu oburzony Tomasz Siemoniak w radiu TOK FM.



CZYTAJ WIĘCEJ: Platforma już nie chce przyjmowania uchodźców. A co mówili jeszcze niedawno?

To właśnie w czasie, gdy Schetyna był szefem MSZ, rząd PO-PSL zgodził się na rozmieszczenie w Polsce uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Za rządów Ewy Kopacz byłem ministrem spraw zagranicznych i prowadziłem te rozmowy. Myśmy założyli przede wszystkim sprawdzanie przez polskie służby, brak anonimowości, to że możemy wskazywać tych, którzy do nas się dostaną. To były trzy nasze punkty kluczowe, które się znalazły w tych ostatecznych ustaleniach i one są do wyegzekwowania także dzisiaj. Więc można i trzeba to zrobić

- powiedział Schetyna na antenie TOK FM.



Gdy ważyły się losy przyjęcia lub nieprzyjęcia do Polski imigrantów – w 2015 r. - Schetyna był wyraźnym zwolennikiem wykonania rozkazów Unii Europejskiej. Polityk PO podkreślał wówczas, że łączenie kwestii zamachów terrorystycznych w Paryżu z przyjmowaniem uciekinierów z Bliskiego Wschodu jest... nieprzyzwoite. "Bo one nie mają ze sobą związku" - przekonywał.

Dopytywany dzisiaj, czy PO jest gotowa, w geście solidarności, przyjąć uchodźców: "Oczywiście, Polska musi mieć tą solidarność i zawsze miała, miała w 2015 roku" - powiedział Schetyna. Jak podkreślił, to wynika z Konwencji Genewskiej i obecności Polski w Unii Europejskiej.

Pytany jak Polska powinna się zachować w sytuacji kolejnego masowego napływu imigrantów i uchodźców jak w 2015 r. (kiedy do Europy trafiło ponad milion osób z Afryki oraz Bliskiego Wschodu), Schetyna odparł: "Wtedy Polska musi być krajem, który jest na tyle odpowiedzialny, że ma partnerów i jest w stanie zbudować wizję podziału tych kwot, bo one się pojawią, taką która będzie przez Polskę do zaakceptowania".

We wtorek lider PO zapytany przez dziennikarza TVP Info, czy jest za przyjęciem uchodźców do Polski odpowiedział: "Nie, jestem za tym, żeby nie przyjeżdżali do Polski". Dopytywany, czy jest to oficjalne stanowisko Platformy, że nie przyjmujemy uchodźców, lider PO odparł: "tak, tak, Platforma nie jest za przyjęciem uchodźców".

CZYTAJ WIĘCEJ: Po tych słowach Schetyny w Platformie musieli pospadać z krzesełek

W czwartek Schetyna, pytany o zapowiedzi dotyczące nieprzyjmowania w Polsce imigrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę wyjaśnił, że jego zdaniem obecnie w Europie problem imigrantów jest inny niż półtora roku temu. Dodał, że Platforma nie jest przeciwna przyjmowaniu uchodźców.

W 2015 roku rząd Ewy Kopacz zaakceptował unijną decyzję o podziale uchodźców, docierających do Europy. Ogólnie rozdzielonych miało zostać 120 tys. osób. Polsce miało przypaść ponad 6 tys. uchodźców.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szkocja chce referendum ws. niepodległości

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/27707

  

Szkocki parlament opowiedział się w środę za przeprowadzeniem nowego referendum w sprawie niepodległości Szkocji. Zdecydował też, że przed budynkiem parlamentu po brexicie wciąż będzie wywieszona flaga Unii Europejskiej.

Za przeprowadzeniem referendum zagłosowało w Edynburgu 64 członków parlamentu, przeciw było 54.

Wiążące referendum nie może się jednak odbyć bez zgody brytyjskiego rządu, a premier Boris Johnson w tym miesiącu odrzucił już jeden wniosek o referendum niepodległościowe. Stwierdził, że plebiscyt z 2014 roku, w którym Szkoci wypowiedzieli się przeciw niepodległości, miał być głosowaniem "jedynym w tym pokoleniu".

Szkocki rząd twierdzi jednak, że brexit wszystko zmienia. W 2016 roku w referendum w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej większość Szkotów opowiedziała się za pozostaniem w UE.

"Jesteśmy zaledwie dwa dni od utraty członkostwa w UE i wszystkich praw, które za tym idą"

- powiedziała w środę szefowa autonomicznego rządu Szkocji Nicola Sturgeon.

"Moim zdaniem ponad wszelką wątpliwość jedynym realnym sposobem na to, żeby Szkocja wróciła do serca Europy (...), jest zostanie niepodległym państwem"

- stwierdziła.

Parlament Europejski w Brukseli w środowym głosowaniu poparł umowę o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Decyzja ta otwiera formalnie drogę do brexitu.

Wielka Brytania ma w uporządkowany sposób wystąpić z Unii Europejskiej 31 stycznia. Następnie rozpocznie się 11-miesięczny okres przejściowy, w którym powinny odbyć się negocjacje w sprawie przyszłych relacji handlowych między Zjednoczonym Królestwem a UE. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts