Dachówki solarne od Tesli już w sprzedaży

  

Tesla oficjalnie ogłosiła przyjmowanie wstępnych zamówień na swój najnowszy produkt – dachy solarne. Instalacje nowych dachów rozpoczną się w tym roku wyłącznie w Stanach Zjednoczonych.

Start sprzedaży dachów solarnych zapowiedział Elon Musk – publikując krótką notkę na Twitterze.

Poszczególne ogniwa składające się na dach wyglądają jak najzwyklejsze na świecie dachówki jednak gdy popatrzymy na budynek z góry, to widoczny będzie panel fotowoltaiczny. W ofercie Tesli dostępne będą 4 wzory pokrycia dachowego m.in. fotowoltaiczne dachówki wzorowane na tradycyjne czerwone pokrycie w Polsce określane jako karpiówka oraz proste, kwadratowe dachówki z teksturą bądź gładkie czarne bloki.

Typowy właściciel domu będzie musiał zapłacić 21,85 dolarów za stopę kwadratową(red. 0,09 m2) Solar Roof aby skorzystać z pięknego nowego dachu, który również zwiększy wartość ich domu 

– czytamy w oświadczeniu Tesli.

Firma poinformowała również, że stworzyła kalkulator, który pozwoli oszacować, ile będzie kosztować zastąpienie starego dachu nowym produktem. Kalkulator w celu ustalenia ceny używa informacji takich jak rozmiar dachu, przeciętna cena energii elektrycznej oraz ilość światła słonecznego w sąsiedztwie przez cały rok.

Pomimo tego, że solarne dachówki są zacznie droższe to koszt zostanie zrekompensowany przez wartość energii, którą wytwarzają płytki - twierdzi Tesla.

"Kiedy wymienisz dach, będziesz miał najlepiej wyglądający dom w okolicy", "Myślę, że estetyka jest naprawdę dobra" – powiedział w środę prezes firmy Elon Musk.

Solar Roof jest bardziej przystępny niż tradycyjne dachy, ponieważ w większości przypadków ostatecznie opłaca się to poprzez zmniejszenie lub wyeliminowanie rachunku za elektryczność w domu 

– czytamy w oświadczeniu Tesli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: businessinsider.com
Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl