Trwa konkurs na nowego dyrektora Teatru Starego w Krakowie. Słynącego wieloma skandalami i antypolskimi spektaklami dotychczasowego dyrektora Jana Klatę najprawdopodobniej zastąpi Marek Mikos. Co na to wyborcza.pl? Ogłasza... stypę.

9 maja odbyło się drugie posiedzenie Komisji Konkursowej powołanej przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego do przeprowadzenia konkursu na kandydata na stanowisko dyrektora Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Po analizie przedłożonych przez kandydatów koncepcji kierowania instytucją, przeprowadzeniu rozmów z kandydatami oraz dyskusji Komisja Konkursowa w głosowaniu jawnym podjęła uchwałę o rekomendowaniu Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako kandydata na stanowisko dyrektora Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie pana Marka Mikosa – możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie wydanym przez MKiDN. Ostateczną decyzję w sprawie podejmie minister kultury Piotr Gliński.

Marek Mikos jest dziennikarzem i redaktorem, pełnił funkcję dyrektora TVP Kielce – jak zgryźliwie zauważa wyborcza.pl, został "zwolniony w zeszłym roku na fali <<dobrej zmiany>>". W latach 2010-11 był kierownikiem literackim Teatru Ludowego w Nowej Hucie. Obecnie wykłada na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II.

"Gazeta Wyborcza" w reakcji na nominację Mikosa pisze o "stypie w Teatrze Starym" i "szoku w środowisku". Krytyka "GW" wydaje się ciekawa, jeśli uwzględnimy fakt, że Mikos pisywał recenzje teatralne do tytułu z Czerskiej. Najwidoczniej nikt nie jest godny, aby przejąć schedę po jednym z najbardziej skandalizujących i antypolskich twórców, jakim jest Jan Klata.