Podczas II wojny światowej Francuzi współpracowali z Niemcami, eksterminując Żydów. Wydawali ich w ręce hitlerowskich oprawców i wysyłali do obozów śmierci. A teraz odmawiają wyświetlania w kinach filmu „Azyl”, pokazującego bohaterstwo Polaków ukrywających Żydów.

Film „Azyl” to hollywoodzki obraz wyprodukowany z ogromnym rozmachem. Bohaterami filmu opartego na faktach jest polskie małżeństwo – Jan i Antonina Żabińscy – którzy opiekowali się warszawskim zoo. Po wybuchu II wojny światowej para angażuje się w pomoc prześladowanym przez Niemców Żydom i udostępnia im bezpieczną część swojej willi.

Film zrobił ogromne wrażenie na Rayu Allenie, byłym gwiazdorze NBA, obecnie członku amerykańskiej Rady Pamięci Holocaustu.

– Odwiedziłem zoo i spotkałem się z Mosze Tiroshem, który był jednym z dzieciaków ukrywanych w ogrodzie. To doświadczenie wprost nie z tego świata – poznać Mosze i z pierwszej ręki usłyszeć przeżycia dziecka zamkniętego w piwnicy, a potem zobaczyć film w kinie – mówi Ray Allen w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.


Mimo że film zbiera dobre recenzje, to kina na Zachodzie nie palą się do jego pokazania.

– Sprawdziłem tę informację. Wszystkie sieci zajmujące się dystrybucją filmów we Francji odmówiły wyświetlenia filmu „Azyl”. Żadna z nich nie chciała przyznać, że jest to decyzja polityczna. To pokazuje, jak wiele mamy to zrobienia w relacjach polsko-francuskich, jak utrwalone są karygodne antypolskie stereotypy – wyjaśnia w rozmowie z „Codzienną” Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów, który jako pierwszy podał tę informację.


Cały tekst we wtorkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"