Błogosławiony Władysław jako pierwszy mówił kazania w języku polskim porywając tym mieszkańców Warszawy i okolic. Przypisuje się mu autorstwo wielu pobożnych pieśni, które potem uczył wiernych śpiewać. Służyły pogłębieniu życia duchowego, zapoznaniu się z prawdami wiary i moralności, ukochaniu tajemnic Bożych, zwłaszcza osoby Jezusa Chrystusa i Jego Matki. 

Ukończył szkołę parafialną w Gielniowie. Następnie udał się do Krakowa, gdzie w 1462 r. jego nazwisko zapisano w księdze rejestracyjnej Akademii Krakowskiej. Jednak już na pierwszym roku studiów wstąpił do Zakonu Bernardynów, a swe życie poświęcił modlitwie i pokucie. Miał szczególne nabożeństwo do Męki Pańskiej. Umartwiał się, sypiając po kilka godzin na cienkim sienniku, przykryty jedynie własnym habitem. Swoje ciało trapił bezustannie postem i biczowaniem, chodził boso, nawet w najsurowsze zimy. Miał dar łez i ekstaz. Wyróżniał się niezwykłą gorliwością o zbawienie dusz.

Ale pomimo tak wielkiej surowości dla siebie, był podobno niezwykle łagodny i wyrozumiały dla swoich podwładnych. Szczególną opieką otaczał zakonników starszych, spracowanych i chorych. W swoich konstytucjach wyznacza bardzo surowe kary wobec tych, którzy zaniedbują opiekę nad chorymi braćmi. W 1504 r. został gwardianem przy kościele św. Anny w Warszawie. W 1505 roku podczas kazania w Wielki Piątek uniósł się na oczach tłumu wypełniającego świątynię ponad ambonę, zawołał: „Jezu, Jezu!” i padł zemdlony. Kilka dni później, 4 maja, zmarł. 

Tłumy warszawiaków oddawały mu cześć. Gdy na początku XVI w. dżuma dziesiątkowała Warszawę, wzniesiono szczególne prośby o ocalenie za jego wstawiennictwem – zaraza zatrzymała się u wrót klasztoru i kościoła. 13 kwietnia 1572 r. dokonano uroczystego przeniesienia relikwii Władysława w obecności legata papieskiego, Franciszka Commendone, nuncjusza apostolskiego, arcybiskupa Wincentego Portico, króla Zygmunta Augusta, księżnej Anny Jagiellonki, senatorów i posłów, którzy właśnie zjechali się na sejm do Warszawy. 

Został beatyfikowany w 1753 r., a 19 grudnia 1962 r. Papież Jan XXIII ogłosił go głównym patronem Warszawy.

Jezu, zbawicielu ludzski...

Jezu, zbawicielu ludzski,
Proszę ciebie człowiek grzeszny,
Daj mi dar świętej bojaźni,
Jen nie wypędza miłości.

Jezu, krolu miłościwy,
Nad grzeszniki lutościwy,
Daj mi dar wiernej lutości,
Bych opłakał moje złości.

 Jezu, rozdawca dobroci,
Jenże jest studnia miłości,
Daj mi dar nauki prawej,
By rzeczy nie żądał marnej.

Jezu, sierdeczna słodkości,
Daj mi dar dusznej mocności,
Bych pokusy przewiciężył,
Mocnie tobie zawsze służył.

Jezu, raczy mię wysłuchać,
A dar rady dobrej mi dać,
Bych się dobrych rzeczy dzierżał,
A złych rzeczy się wiarował.

Jezu, ktory świat oświecasz,
A jasne rozumy dawasz,
Raczy mi dać rozum dobry,
Twą miłością oświecony.

Jezu, Boga Oćca mądrość,
Jen jeś mojej duszy radość,
Daj mi dar świętej mądrości,
Bych zakusił twej słodkości.