W Mysłowicach podczas kontroli legalności pobytu zatrzymano obywatela Rosji; w systemie schengenowskim był oznaczony jako zagrażający bezpieczeństwu państwa - poinformowała Straż Graniczna. Wcześniej m.in. rosyjskie media podały, że zatrzymano motocyklistę z klubu "Nocne wilki".

"Nocne wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W ubiegłym tygodniu, jak co roku, rozpoczęli rajd do Berlina, którego celem jest upamiętnienie 72. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą w II wojnie światowej. W Polsce zaplanowali odwiedzenie Warszawy, Wrocławia i Oświęcimia. Grupa motocyklistów przekroczyła polsko-białoruską granicę już w niedzielę.

Mogę potwierdzić, że w ramach kontroli legalności pobytu, w Mysłowicach sprawdzono grupę 36 osób. Jedna z nich została zatrzymana. W systemie schengenowskim była oznaczona jako osoba zagrażająca bezpieczeństwu państwa


- powiedziała PAP kierowniczka samodzielnej sekcji prasowej Komendy Głównej SG ppor. Joanna Rokicka. Poinformowała również, że zatrzymany zostanie przekazany stronie rosyjskiej. Wśród wylegitymowanych było - dodała - 15 obywateli Słowacji, 12 Niemców, czterech Polaków i w sumie dwóch Rosjan.

W ubiegłym tygodniu MSZ podało, że nie ma formalnych podstaw do udzielania lub nie zgody na przejazd "Nocnych wilków".


Podkreślamy, że w ubiegłych latach w żaden sposób nie blokowaliśmy wjazdu do Polski motocyklistów pragnących uczcić pamięć ofiar na cmentarzach znajdujących się na terenie naszego kraju, pod warunkiem spełnienia przez nich wszystkich formalnych wymogów


- zaznaczono w komunikacie MSZ.