Trump rozmawiał przez telefon z Putinem

  

Prezydenci Rosji i USA, Władimir Putin i Donald Trump, poparli w rozmowie telefonicznej pomysł bezpośredniego spotkania, które związane byłoby z lipcowym szczytem G20 w Hamburgu - poinformował Kreml w komunikacie, wystosowanym po rozmowie dziś wieczorem.

Przywódcy Rosji i USA rozmawiali o konflikcie w Syrii. Ustalili, że nastąpi „aktywizacja dialogu pomiędzy ministrami spraw zagranicznych, w celu poszukiwania wariantów pozwalających wzmocnić warunki przerwania działań bojowych, sprawić, by rozejm był trwały i możliwy do kontrolowania” - głosi komunikat Kremla.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow i sekretarz stanu USA Rex Tillerson mają „informować przywódców o postępie osiągniętym w tym kierunku” - zapowiedziano w oświadczeniu.

Putin podczas rozmowy z Trumpem wezwał do powściągliwości i osłabienia obecnego poziomu napięcia na Półwyspie Koreańskim.

Porozumiano się w kwestii nawiązania współpracy zorientowanej na rozwiązania dyplomatyczne w ramach całościowego uregulowania problemu

- przekazał Kreml.

Biały Dom potwierdził ze swej strony, że Trump i Putin rozmawiali o współdziałaniu w celu zakończenia konfliktu w Syrii i uzgodnili, że „wszystkie strony muszą zrobić, co tylko mogą w celu zakończenia przemocy”. Temat współpracy przeciwko Państwu Islamskiemu (IS) w regionie Bliskiego Wschodu również pojawił się w rozmowie, którą strona amerykańska określiła jako „bardzo dobrą”. USA zapowiedziały także, że skierują swego wysłannika na rozmowy w sprawie Syrii, które odbędą się w stolicy Kazachstanu Astanie w środę i czwartek.

Jak podkreślił w komunikacie Kreml, prezydenci zgodzili się co do potrzeby dalszych kontaktów telefonicznych. Wtorkowa rozmowa była trzecią z kolei od czasu objęcia przez Trumpa urzędu prezydenta w styczniu. Zarazem, była pierwszą od przeprowadzonych w kwietniu przez USA ostrzałów rakietowych bazy syryjskich sił rządowych Szajrat w prowincji Idlib. Rosja określiła te ostrzały jako akt agresji i naruszenie prawa międzynarodowego.

Prezydenci Rosji i USA dotąd jeszcze nie spotkali się osobiście. Szczyt G20 w Hamburgu odbędzie się w dniach 7-8 lipca.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hit! Zobacz, jak ofiara Hitlera demaskuje służalczość PO wobec Niemiec. WIDEO

/ niezalezna.pl

  

Henryk Walendowski przeżył horror. Jako 4-letnie dziecko wyrzucony został z domu przez Niemców na 20-stopniowy mróz. Jego siostrę siłą oddano niemieckiej rodzinie z Berlina. – To my byliśmy naprawdę wypędzeni. Niemcy od Eriki Steinbach wysiedlani byli na mocy układu poczdamskiego. Mieli na wyprowadzenie się miesiąc, nam dawano 10 minut – mówi. Wraz ze społecznym komitetem od 13 lat zabiega o Pomnik Wypędzonych w Poznaniu. Zwodzony przez urzędników PO w końcu stracił cierpliwość. Postanowił powiedzieć całą prawdę o przyczynach ich uległości wobec niemieckiego konsulatu. FILM PONIŻEJ!

Sensacyjne szczegóły na temat zależności pomiędzy związanym z PO establishmentem na Zachodzie a Niemcami, o których opowiedział Henryk Walendowski w „Wywiadzie z chuliganem” chwilami brzmią wręcz nieprawdopodobnie. Jednak powiązania niemieckich mediów, polskich instytucji naukowych i przydzielanych im niemieckich grantów układają się w jedną całość, która przekłada się także na wyniki wyborów w tych miastach.

Ale sprawa Pomnika Wypędzonych pokazuje, że lobby to weszło na teren, do którego zbliżać się mu absolutnie NIE WOLNO – prawdy historycznej u II wojnie światowej i jej upamiętnienia przez ofiary.

Henryk Walendowski nawiązał też do skandalicznej wypowiedzi wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka, który stwierdził, że przyczyną II wojny światowej było „złe słowo było Polaka przeciwko innemu narodowi, Niemca przeciwko innemu narodowi”.

Od razu pomyślałem, czy ten pan nie miał jakichś związków z poznańskim Instytutem Zachodnim. Bardzo boli mnie, że Instytut Zachodni jest prawdopodobnie skażony jakiś dotacjami niemieckimi i poprawnością polityczną. Mamy do czynienia z zamazywaniem konturów wydarzeń, Niemcy przedstawiani są nie tak, jak Polacy odczuwali to w czasie wojny

– powiedział gość Piotra Lisiewicza.

Jego zdaniem bezczelne nabijanie w butelkę przez urzędników dożywających swoich dni niemieckich ofiar to przekroczenie wszelkich granic:

Niemcy chcieliby zapomnieć o swoich o swoich barbarzyństwach. Teraz, w dzisiejszych czasach, gdy otacza nas gospodarka niemiecka, jest obawa, czy to nie przytłumi polskości.  Dlatego Pomnik Wypędzonych Poznaniowi po prostu się należy.

CAŁĄ SENSACYJNĄ ROZMOWĘ OBEJRZEĆ MOŻNA PONIŻEJ:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl